• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Są takie światy, które wydają się niedostępne dla tych, których nazywamy niepełnosprawnymi. Las – bez podjazdów, bez obniżonych krawężników, bez wind i całej reszty. Jezioro – nieobliczalne, zaborcze i zabójcze dla sparaliżowanych rąk i nóg. A jednak także oni, niepełnosprawni, potrafią przeżyć w lesie i na jeziorze. Więcej, zdaje się, że czują się tu dowartościowani, bo nikt nie okazuje im litości, nie rozczula się, nie niańczy. Każdy chce wreszcie dorosnąć i czuć się partnerem także „świetliki” (s. IV i V).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół