• facebook
  • rss
  • Ksiądz w bieli

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 36/2012

    dodane 06.09.2012 00:15

    Starszy zakochał się w papieżu, gdy tylko zobaczył go w telewizji. Młodszy z miłością tą po prostu  się urodził.

    Trzynaście lat temu bracia, Kazik i Andrzej, trafili do Domu Pomocy Społecznej w Świebodzicach. Placówkę prowadzą siostry Notre-Dame. Pierwszy miał więc wtedy lat pięć, a drugi zaledwie trzy. Kazik. 17 kwietnia 2005 r. Trudno dzisiaj zawyrokować, co było przyczyną, że Kazik zakochał się w Benedykcie XVI. Wiadomo, że jest to miłość dosłownie od pierwszego wejrzenia. – Ja go kocham i będę się za niego modlił – powiedział 17 kwietnia, w dniu wyboru nowego papieża. Może chłopiec poczuł się najpierw boleśnie osierocony przez Jana Pawła II, a wtedy nowy papież przywrócił mu właściwy porządek świata? Może przejął się częstym nawoływaniem w tamtych dniach do modlitwy za nowego Ojca Świętego? A może niepełnosprawne intelektualnie dziecko ma tak wyostrzone pozostałe zmysły, którymi odbiera świat, że zobaczył w Benedykcie XVI to, czego wielu „normalnych” nie widzi do tej pory: że jest on świadkiem Chrystusa? Tak czy inaczej od chwili, gdy nowy papież ukazał się w oknie bazyliki watykańskiej, Kazik ma tylko jeden cel: zdobyć możliwe wszystko, co związane jest z osobą papieża. Jego pokój wypełniają setki papieskich publikacji, zdjęć, gadżetów – do niedawna brakowało tylko jednego: spotkania.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Savonarola
      06.09.2012 04:15
      Kazde czasy maja swoich bohaterow.Jak bylem maly to kochalem sie w Marusi z czterech pancernych,ale w papiezu-nigdy...Moze chlopcy powinni sie leczyc,bo jak trafia do seminarium,to ta milosc moze zaowocowac roznymi problemami.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół