• facebook
  • rss
  • Dotknij, uwierz i bądź wolny

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 43/2012

    dodane 25.10.2012 00:15

    Zmierzyli się z historią Karola Wojtyły – by inaczej słuchać jego słów.

    Są pytania, które powracają z każdym pokoleniem nastolatków niczym bumerang i uderzają w dorosłych z siłą tym większą, im bardziej świat nie chce prawdy. Co to jest wolność – jak ją rozumieć? Wolność człowieka – determinacja czy samowola? Co dla mnie oznacza dorosłość? Co to jest „cena wyboru”? Po co żyć?

    Do Jezusa

    16 października w polanickim kościele pw. Wniebowzięcia NMP o. Roman Celary, franciszkanin z Wambierzyc, odprawił Mszę św. i wygłosił kazanie dla uczniów i nauczycieli Regionalnej Szkoły Turystycznej w Polanicy-Zdroju. Intencja modlitwy była oczywista: za całą społeczność szkoły, by odważnie podążała za wskazówkami swego patrona, bł. Jana Pawła II. Ojciec Roman zdecydował się także odpowiedzieć na pytania o wolność i sens życia.

    W sposób mocny i bezkompromisowy przekonywał, że wolność jest wyborem dobra, a dobro jest rozpoznawalne dzięki sumieniu ukształtowanemu w relacji z Jezusem. Zachęcał młodych, by poszukiwali żywego Jezusa, by Mu zaufali i – tak jak radził ich patron – by wymagali od siebie, nawet jeśli inni od nich nie wymagają.

    Do poprawczaka

    Po Mszy św., już na terenie szkoły, młodzi zostali zaproszeni do poprawczaka. Podczas prezentacji na temat życia za kratami i historii wychowanków zakładu naocznie mogli się przekonać, co przynoszą młodym ludziom samowola, życie bez norm i zasad, ze zniekształconym sumieniem. Usłyszeli, że wychowanie z jego nakazami, normami i granicami jest błogosławieństwem. Daje bowiem szansę na dokonywanie sensownych wyborów. – To dobry pomysł, żeby choćby raz w roku trochę wyhamować i uważniej przyjrzeć się temu, co fundamentalne – ocenia Kacper, maturzysta. – Do mnie dotarło jeszcze jedno – że sama nauka nie wystarczy, żeby być kimś, że są sprawy ważniejsze od niej, że my sami jesteśmy więksi od naszych ocen i uzyskanych punktów.

    Do Wojtyły

    Dzień później kilkudziesięciu uczniów wyruszyło w pielgrzymkę śladami bł. Jana Pawła II. Wyjazd zorganizował ks. Marcin Zawada, szkolny katecheta. Kraków, Wadowice i Kalwaria Zebrzydowska – to żelazne punkty takich wypraw. Jednak ponieważ ks. Marcin pochodzi z Beskidu Żywieckiego, na trasie pielgrzymki znalazła się także jego rodzinna wieś – Cisiec. – Chciałem przywieźć tutaj swoich uczniów nie tylko dlatego, że stąd pochodzę – wyjaśnia. – Kiedyś Cisiec należał do parafii w słynnej Milówce. W latach 70. XX w. podjęto starania, by wybudować w Ciścu kaplicę. Komuniści nie zgadzali się na to. Zabiegi wokół sprawy, etapy budowy, a w końcu kościół, który powstał w ciągu 24 godzin to książkowy przykład komunistycznej nienawiści do Kościoła i odwagi oraz sprytu wierzących. Kościół wybudowano wbrew władzy, a przed rozbiórką obronił go kard. Karol Wojtyła – opowiada. Do Polanicy młodzież wróciła 19 października.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół