• facebook
  • rss
  • Różaniec i panichida

    dodane 08.11.2012 00:15

    Od kilku lat procesja po Mszy św. na cmentarzu przy ul. Łukasińskiego w Świdnicy ma charakter międzywyznaniowy.

    Wszystko za sprawą otwartości, z jaką podchodzą do siebie proboszczowie sąsiadujących ze sobą parafii: katolickiej pw. Ducha Świętego i prawosławnej pw. św. Mikołaja. Msza św. została odprawiona w kaplicy pogrzebowej, natomiast procesja różańcowa po cmentarzu była już dziełem zarówno księży katolickich, jak i ks. Piotra Nikolskiego, proboszcza prawosławnego, bo ten modlił się m.in. za radzieckich żołnierzy, których szczątki spoczywają na cmentarzu wojennym, przylegającym do cmentarza komunalnego. Procesja zakończyła się modlitwą przy prawosławnych kwaterach i odprawieniem panichidy, czyli modlitw za zmarłych (prawosławne requiem) w cerkwi, która znajduje się w obrębie cmentarza.

    Z roku na rok coraz liczniejsza grupa katolików ma śmiałość skorzystać z niecodziennej sytuacji i nawiedzić cerkiew oraz po chwili modlitwy zapalić świeczkę, ustawiając ją w specjalnym świeczniku – panichidniku. W tym roku wyjątkowego charakteru modlitwie za zmarłych przydali śpiewacy z mołdawskiego tria „Niżnyj Głas”. Artyści przez tydzień gościli w Świdnicy, prezentując cerkiewne śpiewy zarówno podczas koncertów, jak i modlitw. – Tak się buduje prawdziwy ekumenizm, kiedy spotykamy się w codziennych sytuacjach i potrafimy obdarowywać się tym, co mamy najlepszego, miłością do Chrystusa Pana – mówił na zakończenie trzygodzinnych modlitw ks. Piotr Nikolski.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół