Gość Bielsko-Żywiecki 08/2018 Archiwum

Tylko u nas

Ludzie są coraz bardziej głodni wspólnoty wiary – poza kościołem.

 

Fenomen Orszaku Trzech Króli odpowiada na wielkie pragnienie solidarności w imię wartości: religii, rodziny i patriotyzmu (poprzednie pokolenia opisywały to samo w triadzie: Bóg, Honor, Ojczyzna). – Co ważne, chcemy przeżywać te prawdy w sposób radosny, uczymy się spontaniczności w wyrażaniu naszej dumy z przynależności kulturowej, religijnej i narodowej – ocenia Joanna Kaptur, prezes Fundacji Małżeństwo Rodzina, organizatora orszaku w Świdnicy, koordynująca działania w innych miastach. – To jest po prostu inspirujące i wnoszące wiele sensu w codzienność. Tylko świętowanie pozwala nam zrozumieć, po co pracujemy od świtu do nocy, jaki jest sens wspólnoty małżeńskiego i rodzinnego życia, czemu służą nasze aktywności – dopowiada.

Coś w tym musi być, skoro aż dziewięć miast regionu organizuje w tym roku orszak u siebie. Praktycznie co dziesiąty orszak przejdzie ulicami parafii należących do diecezji świdnickiej. – To cieszy i pokazuje, jak wielki potencjał drzemie w naszych wiernych – cieszy się bp Ignacy Dec. – W Roku Wiary takie pospolite ruszenie budzi nadzieję także w perspektywie nowej ewangelizacji, której orszak z pewnością jest cennym wyrazem – podkreśla. Głównym przesłaniem orszaku jest wspólna radość z obecności Boga na ziemi i pragnienie oddania hołdu Synowi Bożemu. Dzięki symbolowi Trzech Króli (pogan) orszak pokazuje uniwersalność przesłania Dobrej Nowiny, co w pluralistycznym świecie jest dzisiaj niezwykle ważne.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy