• facebook
  • rss
  • Musimy być stanowczy

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 02/2013

    dodane 10.01.2013 00:15

    Żyjemy w czasach, w których nazwanie aborcji zbrodnią jest traktowane jako radykalizm. Coś, co wydaje się oczywiste, budzi zdziwienie.

    W ostatnim dniu ubiegłego roku na ulicach Wałbrzycha pojawiło się kilkadziesiąt plakatów informujących o tym, że aborcja to zbrodnia: „Stop aborcji” oraz „Ratujmy okna życia”. To część akcji plakatowej prowadzonej przez młodych sympatyków Obozu Narodowo-Radykalnego, która ma być kontynuowana na terenie całej diecezji. Wokół ONR, jak mało której organizacji, zbudowano wiele mitów opartych na kłamstwach. Najpopularniejszy to ten mówiący o tym, że ONR to faszyści. – Najsmutniejsze jest to, że ci, którzy nas tak nazywają, w większości są za aborcją – mówi Bartłomiej Serafin, jeden z biorących udział w akcji plakatowej.

    – Wyznając takie zasady, sami dają o sobie świadectwo. Akceptując to, co propagował Hitler, pokazują, kim są. Cieszy natomiast fakt, że ludzie widząc, jak rozwieszamy plakaty, zatrzymywali się i wyrażali słowa poparcia. Dariusz Dembiński, szef lokalnych struktur ONR, wyjaśnia, że angażowanie się w akcję obrony życia nienarodzonych jest częścią wyznawanych przez nich idei. – Wynika to z wychowania rycerskiego, które jest nam bardzo bliskie – mówi Dembiński. – Rycerz to człowiek hołdujący jasnym zasadom, uczciwy, honorowy, bohaterski, broniący słabych i ubogich. Dziś, tak jak dawniej, społeczeństwo składa się różnych stanów. Stan rycerski jest niestety marginalny. Chcielibyśmy to zmienić, by ludzi kierujących się wartościami i zasadami było więcej. Aborcja jest sprzeczna z kulturą chrześcijańską i obecnie najbardziej w nią uderza. Europa, a wraz z nią cała kultura łacińska wymiera. Zwolennicy aborcji wolą nazywać ją zabiegiem lub usunięciem płodu. Słowo „zbrodnia” traktują jako niestosowne. Jan Paweł II wielokrotnie i jednoznacznie określał aborcję jako zabójstwo, potępiając ją. Podsumowaniem jego nauczania w tym zakresie jest encyklika „Evangelium vitae”, określająca aborcję jako „odrażającą zbrodnię”. „Akceptacja przerywania ciąży przez mentalność, obyczaj i nawet przez prawo jest wymownym znakiem niezwykle groźnego kryzysu zmysłu moralnego, który stopniowo traci zdolność rozróżnienia między dobrem i złem, nawet wówczas, gdy chodzi o podstawowe prawo do życia” – pisał papież. Czy był radykalny? Na pewno tak. Warto jednak w tym radykalizmie pójść za nim. Drugi argument za obroną życia poczętych jest bardziej pragmatyczny. – Każdy zabity Polak to kolejny podatnik mniej – przekonuje Dembiński. – Sam mam trójkę dzieci i nie patrzę na nich jako przyszłych podatników. Jednak jeżeli mamy mieć własne państwo, musimy na nie zapracować. Jeżeli tego nie zrobimy, zrobią to za nas emigranci, a nas za kilkadziesiąt lat będą pokazywać w rezerwatach jak Indian w USA.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół