• facebook
  • rss
  • Zbudowani wiarą

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 02/2013

    dodane 10.01.2013 00:15

    Dla naszej diecezji tegoroczne spotkanie było o tyle szczególne, że uczestniczyła w nim największa od kilku lat liczba osób.

    Od 28 grudnia do 2 stycznia odbywało się w Rzymie kolejne Europejskie Spotkanie Młodych. Wspólnota z Taizé przygotowała je we współpracy z diecezją rzymską. Był to kolejny etap Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię, zapoczątkowanej przez brata Rogera pod koniec lat 70. Tym razem zgromadził ponad 40 tysięcy młodych ludzi z Europy, w tym około 12 tysięcy Polaków. Z diecezji świdnickiej autokary wyruszyły z Dzierżoniowa, Wałbrzycha i trzy z Kotliny Kłodzkiej. W sumie reprezentowało nas ponad 260 osób. – Młodzieży bardzo podobał się ten wyjazd – mówi ks. Robert Krupa z Międzylesia, współorganizator wyjazdu.

    – W drodze powrotnej zrobiliśmy w autokarach dzielenie się świadectwami. Wypowiedzi, niektóre kończone nawet łzami, świadczyły o bardzo mocnych przeżyciach. Z tego, co mówili, wynika, że najbardziej dotknęło ich spotkanie z papieżem. Benedykt XVI, co rzadko czyni, przejechał papamobile przez wszystkie sektory na placu św. Piotra. Dzięki temu każdy z bliska mógł go zobaczyć. Najważniejsze były jednak słowa, które podczas tamtego spotkania powiedział – „Drodzy młodzi przyjaciele, Chrystus nie odciąga was od świata. On was posyła tam, gdzie przygasa światło, abyście je nieśli innym. Tak, jesteście powołani, abyście byli małymi kagankami dla tych, którzy was otaczają”. Mnie osobiście również one bardzo poruszyły – wspomina ks. Krupa. Drugim ważnym wydarzeniem, o którym wspomina kapłan, była możliwości uczestniczenia we Mszy św. przy grobie błogosławionego Jana Pawła II. – Nie byliśmy pewni, czy to nam się uda, bo możliwość odprawienia Eucharystii w bazylice św. Piotra trzeba rezerwować kilka miesięcy wcześniej. Poszliśmy więc na chybił trafił i udało się. 31 grudnia o 7 rano uczestniczyliśmy tam we Mszy św. – Uczestnictwo w tej Eucharystii było dla mnie naprawdę bardzo niesamowitym wydarzeniem – mówi Remigiusz Zubek z Roztok koło Międzylesia. – Kiedy na samym końcu zaśpiewaliśmy tam wspólnie „Barkę”, aż mnie ciarki przeszły. Zachwyciła mnie ogólna atmosfera tego spotkania, modlitw, śpiewów, adoracji. To było bardzo budujące. W podobnym tonie wypowiadają się inni uczestnicy wyjazdu: – Pierwszą rzeczą, która mnie tam dotknęła, był fakt, że tak wielu młodych ludzi spotkało się w jednym celu, by poszerzać swą wiarę, by spotkać się z Jezusem. – mówi Michał Miszkiewicz z Kłodzka. – To mi pokazało, że nie tylko ja i ta mała grupa, z którą przyjechałem, wierzy, ale że na świecie jest wielu ludzi, którzy robią to samo. To umocnienie wiary było dla mnie najważniejsze. Poza tym bardzo spodobała mi się forma modlitwy śpiewem i adoracje krzyża. To było niesamowite obserwować ludzi, którzy ustawiają się w kolejce i czekają półtorej godziny, by móc dotknąć krzyża i zbliżyć się do Jezusa. To było bardzo budujące, że ludzie tego chcą. Że chcą Jego dotknąć, przytulić się do Niego i oddać mu wszystkie swoje sprawy. – Pojechałem tam z pragnieniem odnalezienia drogi – tłumaczy Paweł Radawski z Kłodzka. – Mogę stwierdzić, że te poszukiwania się udały. Jestem już trochę innym człowiekiem. Zawsze wiedziałem, że Bóg jest dla mnie ważny, jednak dopiero podczas modlitwy różańcowej w jednej z bazylik to przekonanie bardzo głęboko do mnie dotarło.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół