• facebook
  • rss
  • Wierzysz? Masz zadanie!

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 16/2013

    dodane 18.04.2013 00:15

    Przez kilka wiosennych sobót do łaskami słynącej figury Matki Bożej będą pielgrzymowały wraz ze swoimi duszpasterzami poszczególne parafie i dekanaty naszej diecezji. 13 kwietnia, jako pierwsi, w liczbie około tysiąca, przybyli wierni z sześciu dekanatów Kotliny Kłodzkiej.

    Rok Wiary przynagla do podejmowania starań, by na różne sposoby, indywidualnie i wspólnotowo, z większym zaangażowaniem serca i umysłu wyznać swoją wiarę w zmartwychwstałego Pana. Na terenie diecezji świdnickiej znajduje się jedyne w Polsce sanktuarium, w którym Maryja jest nazywana Strażniczką Wiary. Kiedy planowano wydarzenia duszpasterskie związane z Rokiem Wiary, oczywiste było, że sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie stanie się centralnym miejscem, gdzie jako wspólnota diecezjalna będziemy wzmacniać wiarę i uroczyście ją wyznawać poprzez udział w pielgrzymkach.

    Przywieź ich na kartce

    Biskup Ignacy Dec w specjalnym liście zaprasza wszystkich wiernych diecezji świdnickiej, by przybyli do Barda, stawia jednocześnie przed każdym bardzo ważne zadanie: „Ofiarujecie swój pielgrzymi trud, swoją modlitwę za tych, których być może nawet macie w swoich rodzinach czy sąsiedztwie, a których wiara wyraźnie osłabła czy wręcz zamarła. Przywieźcie ich duchowo ze sobą, przedstawimy ich w modlitwie za przyczyną Matki Najświętszej miłosiernemu Bogu. Wypiszcie ich imiona na kartkach. Zawierzymy siebie i innych naszej Orędowniczce, Maryi, Tej, która uwierzyła, »że spełnią się Jej słowa powiedziane od Pana«”.

    Wiarę pielęgnować, wiarę szerzyć

    Tytuł Bardzkiej Madonny jako Strażniczki Wiary powstał, kiedy sanktuarium było na granicy Polski. Maryja stała wówczas na progu chrześcijaństwa, które do nas kroczyło. – To jeżeli chodzi o wymiar historyczny – tłumaczy o. Mirosław Grakowicz, kustosz sanktuarium. – Nie jest łatwo wytłumaczyć jednak, co oznacza „być strażnikiem wiary”. Możemy się domyślać, że chodzi o jakąś szczególną misję pilnowania. Bycie kustoszem tego, co cenne i wartościowe. A w wymiarze teologicznym? Sam zastanawiałem się, kiedy uczniowie po raz pierwszy uwierzyli Chrystusowi. Wydaje mi się, że było to w Kanie Galilejskiej. Ewangelista pisze, że „widząc cud, uwierzyli w Niego Jego uczniowie”. Świadkiem tamtego wydarzenia była Matka Najświętsza. Pomyślałem, że Ona, która jest Matką Kościoła, Matką Apostołów, nieprzypadkowo znalazła się w tamtym miejscu. W zasadzie to na jej prośbę dokonał się ten cud. Dlatego Maryja, która wie dokładnie i rozumie, jakim wielkim darem dla świata jest Chrystus, prosi o tę wiarę dla nas i w tym sensie również strzeże tej wiary.

    Droga po dwóch torach

    Wiara jest łaską. To inicjatywa Pana Boga w nas. Czy zatem my sami możemy zrobić coś w jej kierunku? Zdecydowanie tak. Możemy dać odpowiedź Bogu. To zadanie, przed którym staje każdy człowiek. Bóg porusza, jednak my musimy wykazać dobrą wolę. Jeżeli już zostaniemy obdarzeni łaską wiary, warto pamiętać, że jej pielęgnowanie musi dokonywać się dwutorowo. Po pierwsze musimy dbać o to, by kwitła ona w naszym wnętrzu. Musimy ją podsycać i żywić. Niczym byłaby jednak ta wiara, gdybyśmy zamknęli ją tylko dla siebie. Drugim kluczowym elementem jest więc konieczność krzewienia wiary, dzielenie się nią. Jednak żeby się czymś dzielić, musimy to coś mieć. W ten sposób wracamy do daru łaski. Niektórzy pytają: „Jak ja, jeden mały człowiek, mogę krzewić wiarę?”. Stare powiedzenie mówi, że od jednej płonącej świecy można zapalić tysiąc innych. Od tysiąca zgaszonych świec nie zapalimy ani jednej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół