• facebook
  • rss
  • To nie jest pomnik!

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 20/2013

    dodane 16.05.2013 00:15

    Teologia rzeźby Jarosława Wójcika może przemówić do nieprzekonanych.

    Świdnickie stowarzyszenie, które postawiło sobie za cel zebranie pieniędzy na budowę pomnika Jana Pawła II na placu przed świdnicką katedrą, ma poważny kłopot: nie ma funduszy. Dotychczas na konto stowarzyszenia wpłynęło zaledwie 35 tys. (ze zbiórki w kościołach), brakuje 165 tys. Prezes stowarzyszenia Artur Moneta przyznaje się do opieszałości w działaniach na rzecz zgromadzenia potrzebnej kwoty. Czy to się zmieni? Tymczasem 7 maja w Świdnicy gościł Jarosław Wójcik, zwycięzca konkursu na pomnik Jana Pawła II. Artysta podzielił się swoją wizją i filozofią rzeźb poświęconych papieżowi. Wielu krytyków budowy kolejnych pomników powołuje się na rzekome zastrzeżenia papieża Polaka co do sensu ich stawiania. Jarosław Wójcik podziela ich sceptycyzm, dlatego wszystkie swoje realizacje rzeźb Jana Pawła II traktuje jako świadectwo. – Papież to człowiek Kościoła, jeden z nas, ale mający niezwykłą siłę oddziaływania na nasze życie – wyjaśniał na spotkaniu z dziennikarzami.

    – Rzeźby papieża nie powinny być pomnikami, bo to oddala go od zwykłego człowieka, co faktycznie jest wbrew papieżowi, ten bowiem zawsze był bardzo blisko człowieka. Natomiast są one rodzajem wspomnienia o nim. Nikt nie bulwersuje się, że powstają filmy o papieżu, że organizuje się wystawy i pisze książki – tak pielęgnujemy pamięć – nie ma to nic wspólnego z bałwochwalstwem, o które nas chcą posądzać – podkreślał. Artysta zwracał też uwagę na to, że tematem rzeźby Jana Pawła II, która stanie w Świdnicy, jest papieska modlitwa. Pokorna postawa, wsparcie na krzyżu i swego rodzaju wycofanie się postaci w głąb jestestwa oddaje istotę aktu chrześcijańskiej modlitwy. – Kiedy za 50 lat ktoś stanie na tym placu wobec tej rzeźby, nawet jeśli nie będzie wiedział, kogo ona przedstawia, będzie mógł doświadczyć zaproszenia do modlitwy, refleksji o sobie i Bogu – przekonywał mistrz. Artur Moneta deklaruje, że rzeźba stanie na placu może już jesienią, a najpóźniej wiosną przyszłego roku. Rzeźbiarz rozpoczął już pracę nad realizacją zamówienia. A pieniądze? – Mamy kilka nowych pomysłów na ich pozyskanie, m.in. będzie możliwość wykupienia imiennej tabliczki umieszczonej w bezpośredniej bliskości pomnika – zapowiada i prezentuje list intencyjny, którym członkowie stowarzyszenia będą się posługiwać przy kwestowaniu na rzecz budowy. List podpisali bp Ignacy Dec i prezydent Wojciech Murdzek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół