• facebook
  • rss
  • Bądź zimny albo gorący

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 23/2013

    dodane 06.06.2013 00:15

    Wyjątkowo dobitnie mówi bp Ignacy Dec o postawie meksykańskich męczenników – że trzeba uczyć się od nich przyznawania do wiary za każdą cenę. – Nie można zaprzeć się Chrystusa za cenę niestracenia stanowiska czy utrzymania się przy władzy – przypomina.

    Dzięki staraniom asystenta diecezjalnego Akcji Katolickiej ks. Sławomira Augustynowicza od 25 do 31 maja relikwie bł. José Sáncheza del Río odwiedziły 6 parafii diecezji świdnickiej. Chociaż papież Benedykt XVI beatyfikował José prawie 8 lat temu w grupie 13 męczenników meksykańskich, to dopiero projekcje filmu „Cristiada” zwróciły na niego uwagę wiernych w Polsce. Wcześniej Jan Pawła II beatyfikował w różnym czasie aż 27 męczenników rewolucji meksykańskiej zamordowanych w latach 1915–1937 przez antyklerykalny reżim. Beatyfikacja jest zawsze pokazaniem wzoru do naśladowania. Tak też jest w przypadku meksykańskiego męczennika i peregrynacji jego relikwii, która odbyła się w diecezji.

    Nowy front

    Wielu widzów filmu „Cristiada” dzieląc się po jego obejrzeniu wrażeniami, mówiło, że w niektórych aspektach sytuacja we współczesnej Europie jest podobna. Wojna przeciwko katolikom toczy się nadal i wcale nie jest mniej brutalna niż kiedyś. Zmienił się jedynie front walki. Dziś toczy się ona na stronach gazet, w telewizji, internecie, na mównicach polityków. Dziś na szczęście nie musimy chwytać za karabiny, by bronić tego, w co wierzymy. Mamy cały system narzędzi demokratycznych. Musimy jednak zweryfikować swoją postawę i zacząć podejmować zdecydowane wybory. – Postawa bł. José skłania nas do refleksji: jak my reagujemy, kiedy ktoś atakuje wartości, w które wierzymy? – pyta ks. Sławomir Augustynowicz. – Jak reagujemy, kiedy te wartości zaczynają być systematycznie niszczone? Czy działamy?

    W szeregach armii

    Postawa obojętności wydaje się jednym z większych grzechów współczesnych katolików. Za cenę „świętego spokoju” jesteśmy w stanie przemilczeć wiele kwestii. Tworzenie praw pozwalających na mordowanie dzieci i ludzi chorych. Budowanie struktur gospodarczego wyzysku milionów ludzi przez garstkę innych. Coraz szersze ingerowanie w naturalny model rodziny. Ingerowanie w systemy edukacyjne, które zamiast kształcić ogłupiają a coraz częściej również demoralizują młodzież i dzieci już od przedszkola. – To wszystko są problemy, z którymi spotykamy się codziennie na swojej drodze, ich absolutnie nie możemy przemilczeć – tłumaczy ks. Augustynowicz. – Jeżeli wierzymy w Boga, nie możemy przejść obok nich obojętnie. Musimy zareagować. Bł. José jest tu świetnym przykładem. Jego oprawcom zależało w pewnym momencie jedynie, by wyparł się wiary. Można powiedzieć, że chodziło tylko o słowa i nie warto było dla nich poświęcać życia. On jednak zawołał „Niech żyje Chrystus Król!”. Jego postać jest szczególnie bliska Akcji Katolickiej, której patronem jest właśnie Chrystus Król. Jeżeli ktoś czuje, że chciałby zacząć zdecydowanie działać, nie musi tego robić w pojedynkę. Może przyłączyć się do którejś z organizacji kościelnych, np. Akcji Katolickiej.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół