• facebook
  • rss
  • Ku chwale Bożej

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 26/2013

    dodane 27.06.2013 00:15

    Michał Bogucki po raz szósty poprowadził warsztaty pisania ikon. To inicjatywa, której od samego początku patronuje nasza redakcja.

    Sam ks. Piotr Nikolski, proboszcz prawosławnej parafii w Świdnicy i pomysłodawca warsztatów, przyznaje, że „Gość Niedzielny” jest najlepszym propagatorem sztuki jedności, jaką jest ikonografia. Tak też odczytują ją sami uczestnicy warsztatów. W tym roku wzięli w nich udział niezawodni mieszkańcy Świdnicy i okolic: Stanisław Sekuła, Renata Stefańska czy Wanda Hupner. Pierwszy z tych trojga jest autorem sześciu ikon („Ewangeliści” i „Zwiastowanie”), będących programem ikonograficznym carskich wrót – centralnego elementu każdego ikonostasu. Dzieło jest przeznaczone do cerkwi w Ząbkowicach Śląskich. – Sława naszych warsztatów idzie w Polskę – cieszy się ks. Nikolski. – Mieliśmy bowiem uczestników z Jeleniej Góry, Warszawy, Wrocławia, Góry Śląskiej czy ze Szprotawy – wylicza.

    – Poza tym dwie osoby były prawosławne – uśmiecha się znacząco, odnosząc się do faktu, że spośród każdorazowej ekipy dwunastu uczniów znakomitą większość stanowią katolicy. Dla nich też bardzo ważna była wizyta Elżbiety Jackowskiej-Kurek, coraz bardziej znanej malarki piszącej ikony. Przyjechała z Warszawy, gdzie na co dzień jest współpracownicą Michała Boguckiego rozwijającego działalność Muzeum Ikon. – Pani Ewa miała prelekcję połączoną z prezentacją multimedialną na temat „Powracanie ikony do Kościoła katolickiego” – mówi ks. Nikolski. – Została ona bardzo dobrze przyjęta przez słuchaczy. Budzi też nadzieję, ponieważ sztuka pierwszego tysiąclecia jest wspólnym dziedzictwem chrześcijaństwa zarówno Wschodu, jak i Zachodu – podkreśla. Program tematyczny pisanych w tym roku ikon zakładał dokończenie pocztu proroków, którego ukoronowaniem jest wizerunek Matki Boskiej Znaku. Została też wykonana ikona „Wprowadzenie Maryi do świątyni”. – To mnie bardzo cieszy, bo nie mieliśmy w parafii żadnego wizerunku z tą sceną, nawet papierowej kopii – zaznacza proboszcz. Ksiądz Nikolski, gdy opowiada o tegorocznej, dwutygodniowej przygodzie warsztatowej, nie kryje wielkiej radości. Jego inicjatywa ma bowiem coraz lepszą markę, ale także pozwoliła kilku osobom odkryć piękno ikon i temu pięknu oddać swoje talenty. Tak rośnie chwała Boża.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół