Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Woda i kamień

Od wieków wodą ze „Śmierdziela” leczono wrzody. Teraz też można jej skosztować w dźwigającym się z upadku zdroju.

Akacja, Buk, Cis, Forsycja i niewielki Eukaliptus – to domy sanatoryjne, które kontynuują tradycje zapoczątkowane przez dawnych właścicieli Przerzeczyna, rodzinę von Pfeil.

Królewski kamień

Jak większość śląskich uzdrowisk, tak i to zaistniało w XIX stuleciu. Wtedy, gdy w Europie zapanowała wielka moda na „źródła”. W wielu materiałach jako datę odkrycia źródeł mineralnych w Przerzeczynie podaje się rok 1821. Natrafiono na nie przy poszukiwaniach złóż chryzoprazu (przeświecający, soczyście zielony minerał, cenna odmiana chalcedonu; z gr. chrysos – złoto i prasinos – zielonkawy). Dawni dziedzice do dzisiaj podkreślają, że jeden z piękniejszych przerzeczyńskich okazów tego minerału hrabina von Pfeil miała ofiarować królowi pruskiemu, Fryderykowi Wielkiemu, zapamiętałemu miłośnikowi chryzoprazu. Ponoć podarowany kamień zdobił koronę królów pruskich.

Pierwsze źródło, słusznie zasługujące na swoje miano – „Śmierdziel” z powodu specyficznego zapachu, uchodziło dawniej za najmocniejsze w Niemczech po źródłach w Akwizgranie. Drugie źródło, wody żelazistej wypływającej samoistnie, było cenione na długo przed powstaniem we wsi pierwszych obiektów zdrojowych.

Zawsze bardzo małe

Dzisiaj Przerzeczyn należy do najmniejszych miejscowości zdrojowych w Polsce. Także baza hotelowa i pawilonów uzdrowiskowych jest tu niewielka. Podczas jednego turnusu może w zdroju przebywać maksymalnie 176 osób. Ci jednak, którzy się tu kurują, chętnie wracają do spokojnej miejscowości. Wprawdzie nie ma tu niemalże żadnych atrakcji pozaleczniczych, ale remontowane powoli obiekty uzdrowiskowe i odnawiane otoczenie rokują nadejście lepszych czasów dla Przerzeczyna. Kiedyś leczono tutaj chroniczny artretyzm i reumatyzm, choroby żołądka, układu moczowego i gruczołów, a także liszaje, przewlekłe katary i kaszel, hemoroidy, choroby oczu. Dzisiaj – schorzenia reumatyczne, ortopedyczne, neurologiczne oraz dermatologiczne. W latach 50 XX wieku sanatorium przeżywało swój renesans. Kapitalny remont obiektów, budowa Uzdrowiskowego Domu Kultury z salą teatralną i kinem przyciągały tu znanych artystów teatru i estrady. Uzdrowisko stało się centrum kulturalnym nie tylko wsi, ale i całej okolicy.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy