• facebook
  • rss
  • Gdyby wiara twa była jak gorczycy ziarno…

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:15

    Szli przez 10 dni i prosili o pomnożenie wiary. Czy są na nią gotowi? Jak zmieniłoby się ich życie, gdyby mieli jej więcej?

    Nigdy nie myślałem, że są one aż tak małe – mówi ks. Adam Woźniak, ojciec duchowny pielgrzymki świdnickiej, i spogląda z zadumą na otrzymane przed chwilą ziarna gorczycy z Ziemi Świętej, które są mniejsze od ziaren piasku. – Ta małość bardziej uświadamia nam, by prosić Jezusa o przymnożenie wiary. Wraz z wiarą rodzi się we mnie ufność, a tej bardzo pragnę. Ufność sprawia, że tworzymy przestrzeń, w którą może wejść Jezus. Może zacząć działać w moim życiu. Tak jak mówi św. Paweł: „już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus”. Bardzo bym chciał, żeby tak było. Choć rzeczywistość pokazuje, że chcąc oddać panu Bogu życie, ciągle trzymamy bardzo mocno kierownicę. Gdybym miał większą wiarę, na pewno zmieniłoby się moje życie. Nie wiem jak – ale myślę, że jestem na to gotowy.

    Działać

    Ksiądz Adam dzieli się spostrzeżeniami, jak w trakcie pielgrzymki rosnąca wiara zmienia relacje całych społeczności. Już podczas spotkań grupowych na pielgrzymce widać zmieniające się życie poszczególnych osób. To odkrywanie swojego miejsca we wspólnocie, w której jest łaska Jezusa, Jego słowo, gdzie On sam jest obecny.

    – To odkrywaliśmy dzisiaj w naszej grupie przez przykład św. Pawła – tłumaczy ks. Woźniak. – On odkrył Jezusa we wspólnocie i przez wspólnotę, którą szedł prześladować. Słyszałem, jak ludzie mówili wtedy, że chcą odnaleźć się w Kościele. To znak, że Bóg przymnaża im wiary. Według ks. Woźniaka, owocem wiary jest zrozumienie, że Bóg posyła nas, by przez nas zmieniać świat na lepsze. To również zrozumienie, że jesteśmy grzesznikami i jedyną drogą wyjścia z grzechu jest oddanie życia Jezusowi. – W tych rozmowach widać, że ludzie dzielą się nie tylko słowem Bożym, ale również tym, co przeżywają wokół siebie. Dzięki wierze zaczynają czuć potrzebę dawania świadectwa. Zaczynają świadczyć o Jezusie w rodzinach, w pracy, wśród sąsiadów. Rosnąca wiara sprawia, że zaczynamy działać. Będąc samemu, nawet kiedy odkryjemy jakąś prawdę, nie dzielimy się nią ze strachu przed wyśmianiem, niezrozumieniem. Na pielgrzymce, w Kościele tej obawy nie ma. Razem dajemy świadectwo, wspieramy się nawzajem.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół