• facebook
  • rss
  • Mamy szansę

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:00

    O tym, co dają spotkania teologów, o oryginalności polskiej myśli teologicznej i o tym, co robić z gliną, mówi ks. prof. Jerzy Szymik.

    Ks. Roman Tomaszczuk: Spotykacie się co roku – bardzo Wam zależy na tych zjazdach?

    Ks. prof. Jerzy Szymik: Dla mnie najistotniejsze motywy naszych corocznych spotkań są dwa. Pierwszy to spotkanie, i to zarówno w wymiarze Kościoła, jak i osobowych relacji. Chcemy się spotykać, żeby podtrzymywać i rozwijać znajomości i przyjaźnie, żeby umieć ze sobą rozmawiać, żeby mieć ze sobą kontakt. Zatem najpierw chodzi o relacje: w wymiarze ludzkim, naukowym, ale i głęboko kościelnym. Jestem przekonany, że teologia poza Kościołem nie ma szansy, nie ma racji bytu. To Kościół daje nam przestrzeń wspólnoty, wrażliwości, zrozumienia, udrożniania kanałów łaski. A chodzi o „kościelność” rozumianą najgłębiej jak tylko można – o przestrzeń, gdzie to, co Boskie, przenika to, co ludzkie. Drugi motyw: chcemy się od siebie wzajemnie uczyć. Nikt z nas nie zjadł wszystkich rozumów; tu jest się od kogo uczyć. Warto i trzeba to robić.

    Warto to robić dla samych intelektualnych ćwiczeń? Co z tej roboty ma przeciętny katolik – np. z wykładu, który Ksiądz Profesor wygłosił podczas tej konferencji?

    Sporo, ufam. Nic nie jest bardziej praktyczne niż dobra teoria. Mówiłem do wykładowców teologii, oni uczą księży, księża uczą „przeciętnych katolików”, a ci mają prawdę albo fałsz i według tego żyją. Lepiej, żeby żyli według prawdy, prawda? Mówiłem m.in. o nauce o Duchu Świętym, o tym, że prawidłowa strzeże człowieka przed skutkami jej oderwania od chrystologii, a to i kiedyś, i dzisiaj jedna z poważniejszych pokus (zarówno myślenia, jak i życia) w chrześcijaństwie. Powstaje wtedy „religia Ducha Świętego”, a ta, jak przekonuje Benedykt XVI, „musi być religią, która w całości wypływa tylko z serca; nie ma w niej żadnych dogmatów i żadnych przykazań, żadnych urzędów i żadnej hierarchii, żadnej biurokracji i żadnej administracji, istnieje jedynie Duch i prawda. Kto tak myśli (po trosze z pewnością czynią tak wszyscy), ten nie zna istoty człowieka. Bo przecież człowiek nie jest czystym duchem. Jego wyróżnikiem jest właśnie to, że duch żyje w ciele, a ciało – dzięki duchowi”.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół