• facebook
  • rss
  • Ostatni. Nieostatni?

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:00

    W gminie, gdzie co trzeci mieszkaniec jest bez pracy, każda informacja o uruchomieniu kopalni witana jest z wielką nadzieją. Jednak tych, którzy roztaczali świetlane wizje, było już kilku, dlatego mieszkańcy mówią: „Poczekamy, zobaczymy”.

    Ostatni wagonik z węglem wyjechał z pola Piast w Nowej Rudzie 15 września 1994 r. W lutym 2000 r. po raz ostatni wydobyto węgiel z pobliskiego Słupca. Data ta określa jednocześnie koniec Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego. Jeszcze kilkanaście lat wcześniej pracowało tu ok. 6 tys. osób (2,5 tys. w Nowej Rudzie i 3,5 tys. w Słupcu). Rocznie wydobywano do 1,3 mln ton węgla. Dziś Nowa Ruda to miasto głównie emerytów i rencistów, którzy z sentymentem wspominają dawne czasy.

    Z rezerwą

    – Jeżeli otwierano by tu kopalnię, pierwszy bym się zgłosił – mówi 25-letni Paweł Udod. Zarówno on, jak i 21-letnia Sylwia Kapłon oraz 26-letni Paweł Raróg pracują obecnie w Podziemnej Trasie Turystycznej Kopalni Węgla stworzonej w dawnej kopalni Nowa Ruda. Oprowadzają turystów po sztolniach i opowiadają o chlubnej górniczej przeszłości miasta. Jak sami mówią, ich dziadkowie, ojcowie i wujkowie pracowali w tutejszych kopalniach. Tymczasem dla obecnej młodzieży często jedynym wyjściem jest poszukiwanie pracy za granicą. – Pamiętam, że kiedy jeszcze byłem małym dzieckiem, ludzie tu inaczej żyli, nie mieli problemów, że nie starczy im pieniędzy do wypłaty – mówi Paweł Raróg. – Kiedy w zeszłym miesiącu odwiedził naszą kopalnię Derek Lenartowicz, który poważnie rozważa możliwość uruchomienia kopalni w Ludwikowicach, znowu w wielu osobach odżyła nadzieja, że los Nowej Rudy znowu odmieni się na lepsze. Z drugiej strony podchodzimy do tego z wielką rezerwą.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • alfred
      20.11.2013 07:59
      akurat o węgiel to tam nie chodzi...
    • nie nieuk
      28.11.2013 17:59
      Jak pisze się artykuł to trzeba trochę poczytać "redaktorze". Np. ilu zginęło górników podczas katastrofy w Kopalni Wacław. Na pewno nie 131 jak tu bredzisz tylko 151.
    • Mirosław Jarosz
      11.02.2014 14:00
      Co to za język "bredzisz"? Nieuku, jak masz jakieś źródło informacji o o innej liczbie zabitych nich 131 to je podaj.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół