• facebook
  • rss
  • Walczą z Kościołem, więc uderzają w biskupów

    PAP

    dodane 09.11.2013 07:23

    Wbicie klina pomiędzy kapłanów a świeckich to jeden z celów, jaki stawiają sobie wrogowie Kościoła - twierdzi bp Ignacy Dec, nowy przewodniczący Rady Komisji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Świeckich, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

    "To, czego obecnie doświadczamy, to część jakiejś międzynarodowej akcji prowadzonej także w krajach Unii Europejskiej" - twierdzi hierarcha. "Nietrudno zauważyć, że w ostatnich latach bardzo osłabiono pozycję i działalność Kościoła w Europie Zachodniej. Teraz przyszła kolej na katolicką Polskę. Jak widać, walczący z Kościołem w naszym kraju uderzają w pierwszej kolejności w biskupów, którzy pełnią wiodące funkcje w Episkopacie Polski. Chodzi im przede wszystkim o to, by osłabić autorytet nauczycieli wiary, w myśl zasady, że jak się uderza w pasterzy, to rozpraszają się i owce".

    Bp Dec był "bardzo zdziwiony tym, co działo się w mediach liberalnych (publicznych i komercyjnych) po kazaniu ks. abp. Józefa Michalika, jakie wygłosił w katedrze wrocławskiej 16 października. Jako uczestnik Liturgii wysłuchałem tej homilii i byłem pełen uznania dla księdza arcybiskupa za wieloaspektowe i obiektywne ukazanie blasków i cieni polskiego życia religijnego i społecznego. Była w niej poprawna próba postawienia diagnozy, próba wskazania na przyczyny negatywnych zjawisk i sposób uzdrowienia bolączek życia religijnego i społecznego. W obliczu tego, co potem nastąpiło (i trwa nadal), pomyślałem, że rzeczywiście dzisiaj musimy bronić już nie tylko samej wiary, ale i rozumu, zasad zdrowego rozsądku" - podkreśla ordynariusz świdnicki.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • chochlik
      09.11.2013 16:29
      A to trzeba poróżniać laikat i biskupów ?
      Sądziłem ,że to już się stało...

      To jest jak z małżeństwem , kiedy zaczną żyć na "osobnym garnuszku "sypiać w oddzielnych łóżkach , chodzić do innych znajomych to o rozwód jest łatwo , bardzo łatwo.

      Proszę prześledzić postawę biskupów tyczącą spraw społecznych w ostatnich latach, to zupełnie inny kościół niż ten w czasach
      ks. J. Popiełuszki. To wyobcowanie inne problemy , inny język.

      Nie , nie zgadzam się z biskupem.
      Jedności kościoła nikt z zewnątrz nie jest wstanie rozbić ani w starożytności za Nerona czy Dioklecjana ani w komunizmie o ile sami chrześcijanie jej nie rozbiją ,taka jest jego natura , no, to jako teolog powinien jednak wiedzieć.
    • Krzysiek
      09.11.2013 16:48
      Ależ nie można wbić klina pomiędzy wiernych a biskupów. To nie jest w Polsce możliwe. Klin można wbić tam gdzie dwa podmioty są w więzi, bliskości. Klin rozbija monolit na przynajmniej dwie części. Nasi biskupi są baaardzo daleko od swoich wiernych. Tym samym nie ma sensu wbijać klina, bo nie można rozdzielić coś, co od bardzo dawna jest rozdzielone.
    • Maciej
      09.11.2013 19:26
      Mnie bardziej boli gdy Ks.Biskupi, kapłani w mediach publicznych nie wyrażają jednego stanowiska wobec problemów dotyczących aborcji, in vitro czy posłów którzy występują niezgodnie z nauką Kościoła?
      Niektórzy są " ulubieńcami " pewnych stacji telewizyjnych, a inni poddawani krytyce.
      Tak było po wystąpieniu Ks.Arcybiskupa Michalika. A czy sam Ks. Ignacy Dec nie jest atakowany że popiera Radio Maryja?
    • wybiegam w przyszłość
      09.11.2013 21:39
      Jak memento mogą zabrzmieć słowa z listu otwartego dominikanina o. Wiśniewskiego
      o tym że kościołowi brakuje osoby która byłaby jego twarzą , pasterza który byłby w stanie wskazać pastorałem kierunek marszu,
      kiedyś był kard. Stefan Wyszyński.

      Ale... on miał na swój sposób łatwą sytuację to co spajało razem interesy laikatu i duchowieństwa to był T co skrótowo można było ogarnąć jednym zawołaniem "precz z komuną "

      Następca obecnego prymasa będzie albo figurantem albo osobą historyczną , wyjścia pośredniego nie ma.
      Mieć on będzie jednak z powodów czysto subiektywnych trudną sytuację,

      To co może spoić interesu dwóch części kościoła to ekonomia i tylko ekonomia,
      jednak w tej materii kościół hierarchiczny jest "umoczony " poprzez milczącą akceptacje wyzysku jaki miał miejsce w ostatnim dwudziestoleciu. Czy jest to możliwe ? owszem tak , ale niezmiernie trudne.
      Wymaga stopniowego , konsekwentnego wycofywania się z pozycji warstwy społecznie uprzywilejowanej a na to wielu jego kolegów nie ma ochoty...nawet gdyby to miało oznaczać szkodę dla instytucji.

      Dlatego stawiam śmiałą tezę ,że nowy prymas albo będzie musiał np. drogą działań społecznych stać się "twarzą kościoła "ergo
      prymasem laikatu
      albo w ogóle go nie będzie ,bo w obrębie samego duchowieństwa jest jedynie statystą
      który nosi halabardę za głównymi aktorami.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół