• facebook
  • rss
  • Zasłuchani w Duchu

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 47/2013

    dodane 21.11.2013 00:00

    Spotkali się, żeby nie poddać się zniechęceniu i marazmowi.

    Mszy św. 16 listopada w kościele pw. MB Nieustającej Pomocy w Wałbrzychu na rozpoczęcie Dnia Jedności przewodniczył ks. inf. Józef Strugarek, koncelebrowało ją około 20 księży, homilię wygłosił ks. Krzysztof Moszumański – To bardzo trafiona nazwa, ojcem podziału jest szatan – komentowano w kuluarach spotkania ewangelizacyjnego, które poprowadził Lech Dokowicz, polski reżyser, scenarzysta i producent filmowy, dokumentalista, czytelnikom „Gościa” znany z filmów: „Ja Jestem” czy „Syndrom”.

    W Wałbrzychu dał się poznać jako świadek miłosiernej miłości Boga – ewangelizator, który podzielił się swoim doświadczeniem ewangelizacyjnym z przedstawicielami wałbrzyskich wspólnot, ruchów, stowarzyszeń i grup zaangażowanych w duchowe ożywienie miasta. Organizatorzy spotkania – duszpasterze i nieformalna grupa wałbrzyskiego apostolatu świeckich (tych samych, którzy stoją za m.in. „Marszem dla Życia i Rodziny” czy „Orszakiem Trzech Króli”) nie ukrywali rozczarowania małą liczebnością reprezentacji duszpasterstw, które odpowiedziały na apel o budowanie okołomiejskiego forum współpracy na rzecz ewangelizacji. Jednak ci, którzy wzięli udział w spotkaniu, wyszli z niego zapaleni do większej ufności i głębszej wiary.

    Zdaniem Lecha Dokowicza ważne są trzy filary: życie Bożym Miłosierdziem, kult Matki Najświętszej i otwartość na Ducha Świętego. – W taki sposób katolik staje się na tyle silny, by nie tylko dać odpór atakom złego ducha (w wymiarze osobistym i społecznym), ale składać świadectwo wiary wobec świata, czyli ewangelizować – przekonywał Lech Dokowicz i diagnozował współczesność jako czas szczególnie agresywnej walki szatana o rząd dusz młodego pokolenia. – Ci, którzy są marionetkami szatana, przejmują trzy dziedziny: bankowość, prawodawstwo i media – to im wystarczy, by realnie kształtować i urabiać całe narody – mówił. – Otrzymaliśmy wiele światła dla naszych inicjatyw, zostaliśmy także umocnieni w dążeniu do celów, jakie sobie wyznaczyliśmy, i mamy jeszcze głębszą motywację do radykalizmu wiary. Liczymy bardzo na to, że pod kierunkiem naszych duszpasterzy dobrze przygotujemy nasze miasto do wielkich ogólnodiecezjalnych rekolekcji zamykających pierwsze dziesięć lat istnienia diecezji – podsumowywał Józef Nowak z Katolickiego Stowarzyszenia Rodzin. Więcej na: swidnica.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół