• facebook
  • rss
  • Nie wszystko trzeba zjeść

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 47/2013

    dodane 21.11.2013 00:00

    W związku z rozszerzeniem koncepcji architektonicznej planowanego monumentu ku czci patrona miasta znowu nakręca się spirala antyklerykalizmu i nienawiści.

    Fora internetowe pełne są wpisów w stylu (pisownia oryginalna): „Wiecie co? Wiara w boga to w sumie potworna rzecz. Ona oczyszcza sumienia z najbardziej nikczemnych czynów. To nic że ludzkie ciężko wypracowane podatki obracamy w kupę nikomu nie potrzebnych rupieci. Przecież to wszystko na chwałę pana i tylko to się liczy”. Smutne… – Już na etapie projektowania zakładaliśmy, że plac dla właściwego jego odbioru od strony rynku potrzebuje dominanty – wyjaśnia Ireneusz Pałac, wiceprezydent Świdnicy. – Na pewno nie będzie nią pomnik, którego powstanie od początku było przewidziane.

    Niestety, stowarzyszenie zajmujące się jego budową wybrało do realizacji figurę klęczącego papieża. Ponadto zdecydowano się na formę raczej tradycyjną, „bezpieczną”, która u części mieszkańców może wywoływać poczucie niedosytu. Władzom miasta chodzi natomiast o to, żeby plac przed naszą wyjątkową katedrą miał w sobie coś unikatowego, przyciągającego uwagę swym pięknem i oryginalnością. Z chwilą, gdy pojawił się pomysł spełniający te wymogi, chcemy przystąpić do działania – i sprawa jasna. Jasne jest także coś jeszcze: nie mają nic wspólnego z racjonalnością głosy sprzeciwu wobec Porta Sancta – czyli szklanych drzwi, które doskonale wpisują się w moment uchwycony przez rzeźbiarza w realizowanym już projekcie pomnika bł. Jana Pawła II (papież wspierający się na krzyżu to kadr z modlitwy Jana Pawła II na progu Świętych Drzwi otwartych z racji Jubileuszu Roku 2000). Idzie tylko o antyklerykalizm i przedwyborcze gierki partyjne.

    A kwestia finansowa? Miasto przesunęło środki na ten cel z innych zadań o podobnym charakterze (co ciekawe, szukający oszczędności nie zamierzają np. odwołać Dni Świdnicy, a przecież miejskie pieniądze są wtedy przeznaczone na kilka dni rozrywki, z której korzysta kilka procent mieszkańców). Oponenci dają także dowód swojego dyletanctwa, gdy głoszą tezy o rzekomym sprzeciwie papieża wobec stawiania mu pomników. W naszym kręgu kulturowym w sposób oczywisty honoruje się pomnikami osoby i wydarzenia ważne dla tożsamości narodu. Czy takim jest dla Polaków bł. Jan Paweł II?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół