• facebook
  • rss
  • Międzypokoleniowa orkiestra

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 49/2013

    dodane 05.12.2013 00:00

    O szkole bez egzaminów, nowatorskim podejściu do nauki gry na instrumencie i nieznanych walorach biskupiego miasta mówi Maciej Bator.

    Ks. Roman Tomaszczuk: W Świdnicy mamy państwowe i prywatne szkoły muzyczne, Pan chce aby działała tu Akademia Dobrej Muzyki – nie za dużo tego?

    Maciej Bator: Aktualnie działające szkoły są dalece niewystarczające dla społeczności o tak wielkim potencjale. Ambitniejsi uczniowie, także ci znani mi osobiście, muszą wyjeżdżać do większych ośrodków w celu kształcenia się. Chciałbym to zmienić, przyciągając do Świdnicy grupę znakomitych muzyków, na co dzień koncertujących w wielu europejskich miastach. Stworzą oni wyjątkową kadrę pedagogiczną, która koncertując zaangażuje się w życie muzyczne miasta. Uważam, że dobry nauczyciel muzyki posiada nie tyko kwalifikacje pedagogiczne, ale także często koncertuje. Aktywne muzykowanie jest znanym na całym świecie sposobem spędzania wolnego czasu kreatywnie i radośnie w każdym wieku. W szkołach muzycznych obowiązuje limit wiekowy. Stał się on więc dla wielu barierą nie do przejścia. Pokutuje więc stereotyp, że nauka muzyki jest wyłącznie dla dzieci. Pragnę go przełamać, kierując moją ofertę do każdego bez względu na wiek.

    Jest Pan młodym muzykiem, także młodym pedagogiem, skąd zatem przekonanie, że Pana pomysł jest czymś unikatowym?

    Od pięciu lat uczę gry na fortepianie i organach uczniów w wieku od pięciu do siedemdziesięciu lat. W tym czasie wykształciłem autorski system nauczania, który pozwala mi z powodzeniem dotrzeć do każdego nawet najbardziej wymagającego ucznia. Właśnie moje autorskie metody nauczania, skuteczne i bezstresowe, pozwalają mi stworzyć dobrą atmosferę pracy, która zachęca uczniów do grania i poszerzania swoich zainteresowań. Podczas studiów miałem kontakt z wieloma mistrzami światowej klasy, którzy pokazali mi, jak wielką radość może dawać lekcja przy instrumencie. Wiele się wówczas nauczyłem o muzyce i staram się w kontakcie z uczniem stworzyć podobną atmosferę. Każde spotkanie z uczniem jest dla mnie również pouczające, gdyż muszę zrozumieć czyjś problem i szybko go rozwiązać.

    Akademia będzie działać tak jak inne szkoły muzyczne?

    Zajęcia przy instrumencie odbywać się będą indywidualnie, czyli w najlepszych możliwych warunkach do nauki. Inne zajęcia odbywać się będą w kilkuosobowych grupach, co maksymalnie zwiększy skuteczność nauki. Ponadto uczniowie będą mogli grać koncerty w pięknych świdnickich wnętrzach, a to pozwoli szybko oswoić się z występami publicznymi. Chcę, by taki występ publiczny w dobrej atmosferze był wielką przyjemnością. Pragnę oszczędzić moim uczniom stresu związanego z powszechnymi w szkołach egzaminami, które nie mają nic wspólnego z zawodem muzyka. W ofercie znajdzie się nauka gry na instrumencie (np. fortepian, organy, skrzypce, gitara, flet, trąbka) z możliwością wyboru, czy chcemy uczyć się teorii muzyki czy nie. Obowiązkowe przedmioty teoretyczne w szkołach odstraszają wielu potencjalnych uczniów. Chętni będą mieli oczywiście dostęp do tych zajęć stosownie do poziomu i zapotrzebowania także jako korepetycje, a więc zajęcia indywidualne.

    Jest Pan organistą – to dlatego ma Pan sentyment do organmistrzów ze Schlag & Söhne?

    Przy pomocy mojej dobrze zorganizowanej placówki kulturalnej mam zamiar promować Świdnicę, w szczególności dzięki słynnej na cały świat firmie Schlag & Söhne. Zbudowano w niej ponad 1000 organów piszczałkowych, które do tej pory służą w Świdnicy, na całym dolnym i górnym Śląsku, a także w Afryce i Amerykach. Obecnie jestem w trakcie inicjowania organowego centrum w Świdnicy. Stworzy to okazję do organizowania letnich spotkań dla muzyków z całego świata. Jak do tej pory na moich festiwalach organowych zagrali w Świdnicy artyści z Rosji, Niemiec, Korei Południowej i Szwajcarii. Pragnę poszerzać ten obszar mojej działalności, która sprzyja promocji miasta. Chcę, aby moja firma pomagała przy organizacji międzynarodowych spotkań, które przyciągać będą do Świdnicy artystów z całego świata. Organy naszej świnickiej firmy są bowiem uznawane za dzieła najwyższej klasy i dotychczasowym festiwalom zawsze towarzyszył zachwyt gości.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół