• facebook
  • rss
  • Kolega u papieża

    ks. Roman Tomaszczuk

    dodane 19.12.2013 12:06

    - Nie, to niemożliwe, przecież to Wojtek Grzybowski - Iwona Wirzeska przeciera oczy ze zdumienia. Ogląda zdjęcia przesłane przez światowe agencje informacyjne.

    Oczywiście bohaterem newsa jest papież Franciszek, ale przy okazji pojawia się pytanie: a kim są ci szczęśliwcy: ten Polak, Słowak i Czech - bezdomni z okolic Placu św. Piotra? 

    Agencje relacjonowały, że bezdomnych na urodziny do papieża zaprosił abp Konrad Krajewski, papieski jałmużnik. Zwinęli więc swoje kartonowe legowiska i ruszyli za Spiżową Bramę... czy raczej za Bramę Dzwonów, bo tędy bliżej do Domu św. Marty. Zdjęcia z urodzin obiegły cały świat. Dotarły tez do Nowej Rudy, gdzie jedna z mieszkanek rozpoznała w bezdomnym Polaku swojego kolegę, Wojtka Grzybowskiego. - Pracowałam z nim kiedyś w wydawnictwie, skończył łódzką filmówkę, pisał w poważnych gazetach, dobry redaktor - charakteryzuje znajomego.

    Franciszek jak Jezus, pokazuje światu ludzi, których ten świat nie chce widzieć i choć na chwilę czyni ich zauważonymi. Kiedyś byli to celnicy, grzesznice czy wdowy, dzisiaj niewiele się zmieniło. To: chorzy, bezdomni czy upośledzeni. Pokazuje ich i mówi: Królestwo Boże wydarza się! - a oni wszyscy wiedzą o tym jak nikt inny. Bo spotkali Franciszka. Spotkali Jezusa. 

      PAP/EPA/L'OSSERVATORE ROMANO

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • rsolka
      19.12.2013 22:59
      Wczoraj bylem na audiencji. Spotkalem Wojtka i kolegow z psem. Od razu ich rozpoznalem. Rozmawialismy. Powiedzialem im, ze sa slawni, ze ich foto z papiezem i wiadomosc, ze byli u papieza na urodzinach obiegla caly swiat. Ucieszyli sie i nie chcieli uwierzyc.Wojtek powiedzial, ze mama sie ucieszy, jak zobaczy go na zdjeciach. Sa bardzi sympatyczni, nie dziwie sie, ze wymienili z papiezem wiele zartow (tak pisaly wloskie gazety).
      ks. Robert Solka, Perugia
    • jazmig
      26.12.2013 13:59

      Bo spotkali Franciszka. Spotkali Jezusa.

      Czy autor nie przesadza z tym kadzeniem papieżowi?

      Papież spotkał się z bezdomnymi, a cóż to za sensacja? To samo robili jego poprzednicy.

      Czy autor spytał Wojtka, jak to się stało, że jest on bezdmny? Jaki wysiłek Wojtek poniósł, aby wyjść z bezdomności?

      Bezdomność to nie zawsze los, najczęściej jest to skutek własnych win, szczególnie narkomanii i alkoholizmu.

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół