Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Serce do serca

Weszli na drogę, której mogło nie być – zaraz na jej początku spotkali księdza.

Szpitalna sala im. „Maków” najczęściej jest świetlicą po prostu, ale wyposażona w kuchenkę, bieżącą wodę i lodówkę pełni także rolę kuchni pacjentów, natomiast gdy przyjdą studenci na miniwykład o racjonalnym żywieniu sercowców, staje się salą konferencyjną; jest także rozmównicą. Ks. Edward Szajda znalazł dla sali im. „Maków” jeszcze jedno zastosowanie: kaplica rehabilitacji.

By-passy dla dziekana

– To było zupełne zaskoczenie – przyznaje świdnicki proboszcz i dziekan. – Od kilku miesięcy czułem się kiepsko, szybko się męczyłem, bywało, że tchu brakowało, ale nic więcej – i kto by się „starością” przejmował? – opowiada, siedząc na szpitalnym łóżku na oddziale rehabilitacji kardiochirurgii we Wrocławiu, „na Kamieńskiego”.

Ma 61 lat i właśnie przeszedł operację by-passów. – Jest to operacja kardiochirurgiczna przeprowadzana w znieczuleniu ogólnym. Polega na umożliwieniu właściwego przepływu krwi z aorty do zwężonych lub zamkniętych tętnic wieńcowych serca za pomocą wytworzenia „obwodnic” z żył pobranych z innych części ciała – duchowny recytuje opis tego, co przeszedł 4 grudnia. – Zabieg ten jest stosowany w leczeniu zaawansowanej choroby niedokrwiennej serca – dorzuca dla jasności. Dzisiaj jest mądry – klasycznie, jak Polak po szkodzie, dlatego zachęca mężczyzn do czujności i badań profilaktycznych, zanim dojdzie do zawału.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy