• facebook
  • rss
  • Przyszłość z rodzinami

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 06/2014

    dodane 06.02.2014 00:00

    Świdnica jako pierwsze miasto w regionie zaczyna wprowadzać autentyczne rozwiązania prorodzinne. O inicjatywie opowiada prezydent Wojciech Murdzek.

    Mirosław Jarosz: Jaka jest idea wprowadzenia Karty Dużej Rodziny?

    Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy: Świdnicka Karta Dużej Rodziny ma być sygnałem, że wszystkie świdnickie rodziny, również te duże, są dla nas bardzo ważne, bo właśnie wokół rodzin buduje się przecież życie całego miasta. Zdajemy sobie sprawę, że większa liczba dzieci to nie tylko radość, ale też obciążenie. Dlatego chcemy, by dzięki Karcie mogły pełniej i częściej korzystać z oferty kulturalnej, rozrywkowej czy też sportowej. Stąd też konkretne rabaty. Nawet o połowę tańsze bilety miesięczne w komunikacji miejskiej. Na lodowisko lub basen dziecko będzie mogło wejść bezpłatnie, a rodzic w cenie biletu ulgowego, podobnie do Muzeum Dawnego Kupiectwa.

    Do tego będą liczne obniżki cen, bądź bezpłatne wejścia na imprezy organizowane przez Świdnicki Ośrodek Kultury. Oszczędności dla statystycznej 5-osobowej rodziny tylko w związku z ulgami w komunikacji miejskiej i niższymi płatnościami za przedszkole i żłobek szacujemy na ok. 2200 zł rocznie. Korzystanie z oferty kulturalnej i sportowej to kolejne ok. 1700 zł rocznie. Tak więc korzyści dla rodzin będą jak najbardziej wymierne.

    Czy nie obawia się Pan, że Karta może być potraktowana nie jako promocja wartości rodziny, ale kolejny rodzaj pomocy socjalnej?

    – Mamy tego pełną świadomość, dlatego od pierwszego spotkania i momentu promocji powtarzamy, że to jest element wsparcia rodzin, a nie pomocy społecznej. Z tego powodu nie stawiamy warunków dochodowych itp. Karta jest dla każdej rodziny, która ma trójkę lub więcej dzieci.

    Na ile szacujecie koszty związane z zaproponowanymi ulgami?

    – Szacujemy, że w pierwszym roku na organizację projektu Świdnickiej Karty Dużej Rodziny wydamy ok. 20 tys. zł. Zależy nam na uaktywnieniu rodzin, dlatego same koszty związane z ulgami w konkretnych przedsięwzięciach nie będą duże, a może się okazać, że zrekompensuje je większa liczba uczestników. Ale na konkrety jest jeszcze za wcześnie, bo z projektem dopiero ruszamy.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół