• facebook
  • rss
  • Budują jedność

    dodane 06.02.2014 00:00

    Trzy kościoły, trzy wspólnoty, ale coraz bardziej jeden duch.

    Piekary (siedziba parafii), Udanin (wieś gminna) i Lusina to miejscowości mające swoje kościoły. Jest jeszcze Dziwigórz (do niedawna Dźwigórz), Dębnica i Baroszówek, których mieszkańcy biorą udział w życiu kościelnym w jednej ze świątyń.

    Nowe – znaczy błogosławione

    – Do tego dochodzi jeszcze fakt, że w Udaninie jest największy kościół, dlatego np. Pierwsza Komunia św. czy inne uroczystości parafialne, na których gromadzi się większa liczba wiernych, są celebrowane właśnie tutaj – zaznacza Bogdan Mikła, prezes parafialnego oddziału Akcji Katolickiej.

    Chociaż parafię tworzy 1685 osób (zameldowanych jest o 260 więcej), to jednak rozbicie na sześć wiosek nie ułatwia pracy duszpasterskiej. – Mimo to powoli zaczynamy doceniać fakt, że plebania jest otwarta jak nigdy dotąd – podkreśla Krzysztof Szczepanowski, członek rady parafialnej. – Spotkania dla nas, Akcji Katolickiej, dla seniorów, dla scholi „Cantare amantis est” czy chóru „Deesis”, młodzieży i dzieci przygotowujących się do sakramentów oraz ich rodziców – to wszystko dla nas jest nowością. Błogosławioną nowością, bo umacnia naszą wiarę, przekonuje, że jesteśmy jednym Kościołem, że choć gromadzimy się w trzech świątyniach, to jednak stanowimy jedno – mówi.

    Wymagania – od siebie i innych

    Aleksandra Kołakowska, organistka i kierowniczka scholi i chóru, wyjaśnia, jaki jest zamysł proboszcza. – Trzeba ludziom pokazać, że warto zebrać się w jednym miejscu, że razem mogą więcej, że tworzą się więzy przyjaźni. Znakomicie widać to na przykładzie dzieci. W każdą sobotę z całej parafii zjeżdżają się do Piekar na próbę – mówi. – Spotykają się dziewczynki, ale także ich rodzice czy dziadkowie. Potem na koncercie czy podczas śpiewu liturgicznego znowu są razem w takiej wspólnocie, której nigdy wcześniej nie było, i to w kościele, który „nie jest ich” na co dzień – zapewnia. – U nas wszyscy: ja z małżonką i trzy nasze córki śpiewamy – dodaje Krzysztof Szczepanowski. – Rozwijamy się artystycznie, mamy ogromną radość chwalenia Boga i rozsławiania naszej parafii w regionie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół