• facebook
  • rss
  • Tożsamość Ukrainy

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 07/2014

    dodane 13.02.2014 00:00

    Dyskusja wokół filmu „Wołyń. Bez przedawnienia” nieoczekiwanie z historii przeniosła się na współczesną Ukrainę i problemy, które ją dotykają.

    Od wielu miesięcy wałbrzyski oddział katolickiego stowarzyszenia „Civitas Christiana” systematycznie realizuje program przywracania pamięci historycznej, podejmując tematy, których na próżno szukać w głównym nurcie życia społecznego. Tym razem, 4 lutego, pretekstem do spotkania i dyskusji była projekcja filmu „Wołyń. Bez przedawnienia”.

    Za produkcję tego filmu i jego emisję ukraińska telewizja ATV z Odessy została zamknięta przez lokalne władze. Dyskusję prowadzili Mateusz Zbróg i Piotr Sutowicz z Wrocławia. Rozmowa szybko jednak przeszła z bestialskiego ludobójstwa, jakiego ponad 70 lat temu dokonały odziały UPA na Wołyniu, do tego, co dzieje się na kijowskim Majdanie. Współczesna Ukraina poszukuje swojej tożsamości narodowej. Szuka bohaterów, którzy byliby dla młodych wzorem patriotyzmu.

    Tu niestety pojawia się wielki problem. O ile Niemcy dokonali rozliczenia, w pełni potwierdzając popełnione przez siebie zbrodnie, o ile współczesna Rosja przynajmniej w części przyznała, że zbrodnie w Katyniu i innych miejscowościach były ludobójstwem, to ukraińskich zbrodniarzy nigdy nie osądzono. Co więcej, stała się rzecz jeszcze gorsza.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół