Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Świadkowie z nami

Zaczęło się od modlitwy, potem były listy solidarności, są też konkretne gesty, gotowość pomocy i gościna.

Pięćdziesięcioosobowa grupa tancerzy z Iwano-Frankiwska, partnerskiego miasta Świdnicy, zatrzymała się u nas w drodze do Włoch. Igor Tretiak, Oksana Kowalczuk, Olena Tretiak i Wasyl Szeremeta 20 lutego relacjonowali wydarzenia w ich ojczyźnie. Wyjechali z kraju mimo toczącej się w tym czasie walki o wolność i niepodległość Ukrainy.

– Wahaliśmy się, czy wyruszać w to, od dawna zresztą zaplanowane, tournée – wyjaśniał Wasyl Szeremeta, choreograf zespołu. – Ostatecznie po namyśle i konsultacjach z rodzinami postanowiliśmy jechać jako świadkowie tego, co dzieje się w tej chwili w naszej ojczyźnie. Jako ambasadorowie narodu i jego głos, choćby w tych miastach, które odwiedzimy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy mieć trudności z powrotem – zaznaczył.

Ukraińcy opowiadali dziennikarzom o sytuacji na zachodzie państwa. – W Iwano-Frankiwsku jest spokojniej niż w Kijowie. Milicja i Berkut są u nas za narodem. Tu nikt siły wobec obywateli nie stosuje. Także nasze władze samorządowe opowiadają się za postulatami obrońców Majdanu. Zresztą grupy mieszkańców jeżdżą do Kijowa, żeby wspierać demonstrantów. U nas w mieście codziennie ok. 20 tys. ludzi przychodzi, żeby manifestować jedność z opozycją – zapewniała Olena Trietiak kierująca koncernem medialnym „Wieża”. Ukraińcy, obawiając się zamknięcia granic, wyjechali w podróż wcześniej, niż pierwotnie ustalono, dlatego poprosili o nocleg w Świdnicy.

Wizyta stała się okazją do przekazania gestów solidarności z sąsiadami, m.in. listu jedności i poparcia podpisanego przez świdniczan, zaadresowanego do mieszkańców partnerskiego miasta. Spotkanie zakończyło się minutą ciszy dla uczczenia ofiar obrony Majdanu, wśród których jest także mieszkaniec Iwano-Frankiwska.

Więcej na: swidnica.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy