• facebook
  • rss
  • Walczymy o to samo

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 10/2014

    dodane 06.03.2014 00:00

    Zaczęło się od odśpiewania hymnu narodowego, zakończyło pieśnią „Boże, coś Polskę”.

    Po raz pierwszy Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych był tak uroczyście obchodzony przez alumnów WSD w Świdnicy i studentów świeckich teologii. 1 marca z inicjatywy ks. Mirosława Rakoczego, seminaryjnego prefekta, ale staraniem alumnów pod kierunkiem Marcina Banaczyka, w murach seminarium wybrzmiały m.in. słowa: „Dziś naszym udziałem jest walka i znój/ Przyszłości los czeka nieznany./ Za Polskę kochaną prowadzi nas w bój/ Łupaszka nasz wódz ukochany” z repertuaru De Press w wykonaniu kleryckiego zespołu „The Clouds”.

    – Już podczas pracy w parafii zależało mi na patriotycznej formacji młodych, potem w czasie studiów w Lublinie widziałem, jak studenci potrafią angażować się w odkrywanie prawdy przemilczanej przez media głównego nurtu, i jak umacnia się w nich tożsamość Polaka, więc w seminarium także podejmujemy temat miłości do ojczyzny – wyjaśnia i zdradza, że Dzień Żołnierzy Wyklętych jest dla niego ważny także z powodów osobistych, gdyż brat jego dziadka został zamordowany przez NKWD z powodu udziału w partyzantce antysowieckiej na Wileńszczyźnie po 1945 r.

    Okolicznościowe spotkanie w auli zaczęło się od odśpiewania hymnu narodowego i minuty ciszy ku czci zamordowanych żołnierzy wyklętych, potem był czas na partyzanckie piosenki, fakty i daty, biogramy najważniejszych dowódców, kadry z filmów o „Ince” i rotmistrzu Pileckim, archiwalne zdjęcia. – Dzisiaj z Ukrainą jest jak z nami po II wojnie światowej – podsumowywał spotkanie ks. Tadeusz Chlipała, rektor seminarium, nawiązując do rosyjskiej agresji. – Jesteśmy winni pamięć i wdzięczność zarówno bohaterskim patriotom, jak i ich rodzinom i wnukom. Uczą nas bowiem wierności Bogu, ojczyźnie i honorowi i jest powodem do wstydu, że wciąż nie mają należnego miejsca w wolnej Polsce. My jednak chcemy pamiętać, to nasz obowiązek, żeby nie tryumfowali ci, którzy prawdę o ich sprzeciwie wobec komunistycznego okupanta wciąż chcą zatrzeć lub ją umniejszyć – mówił. – Zresztą dzisiaj walczymy o to samo, co oni wtedy: o wolność wiary, niezawisłość Polski i dumę z pochodzenia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół