Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Smaki bliskości

To jedna z pierwszych decyzji bp. Ignacego Deca – podzielić parafię. Dla dobra wiernych.

Z dnia na dzień 8 tysięcy wiernych, których kościół parafialny zaledwie trzy miesiące wcześniej stał się katedrą, dowiedziało się, że nie mają ani swojego kościoła, ani swojej plebanii, za to mają swojego proboszcza.

Zarzecze i Kolonia razem

29 czerwca 2004 r. na pierwszą Mszę św. do wypożyczonego kościółka pw. Świętego Krzyża, nieopodal majestatycznej katedry, przyszło zaledwie kilkanaście osób. Decyzją bp. Ignacego Deca od tego właśnie dnia powstała w biskupim mieście nowa parafia. Jej terytorium zostało wydzielone z parafii katedralnej. Ale choć Zarzecze i Kolonia stały się samodzielną wspólnotą, to jednak mogły liczyć jedynie na użyczony, niewielki kościółek i wynajmowany budynek plebanii.

– Tak, zaczynaliśmy od zera – przyznaje Jan Kucharski, mieszkaniec Zarzecza, od lat prawa ręka proboszcza w sprawach budowlanych. Mówi o początkach i pewnie dlatego z nieukrywaną dumą oprowadza po nowym domu parafialnym. – Od 1 grudnia 2010 r. mamy własną plebanię. Do tej daty proboszcz mieszkał przy katedrze, a wikary w wynajmowanym w bloku mieszkaniu. Teraz jest normalnie – mówi. Poszukiwania ziemi na kościół i plebanię trwały rok. 29 czerwca 2005 r. dwie działki zostały aktem notarialnym przepisane na parafię. Dwie, bo jedna na Zarzeczu, a druga na Kolonii, gdzie jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa kaplicy filialnej.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy