• facebook
  • rss
  • Cena wierności

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 15/2014

    dodane 10.04.2014 00:00

    W 2013 roku na świecie zostało zamordowanych kolejnych 22 misjonarzy, większość ofiar stanowili księża – to o 9 więcej niż rok wcześniej.

    Ognisko Misyjne przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Świdnicy przygotowało dramat o misjonarzach męczennikach pt. „Kamienie wołać będą”.  Przedstawienie, przygotowane pod kierunkiem ks. Włodzimierza Binkowskiego oraz sióstr klawerianek: s. Magdaleny i s. Krystyny, nawiązuje tematyką do Dnia Modlitwy i Postu za Współczesnych Misjonarzy Męczenników, który został zaproponowany po raz pierwszy w 1993 r. przez Młodzieżowy Ruch Papieskich Dzieł Misyjnych we Włoszech.

    Obchodzony jest on w rocznicę męczeńskiej śmierci abp. Oscara Arnulfo Romero, która miała miejsce 24 marca 1980 r. Spektakl został wystawiony 30 marca, jednak młodzi aktorzy są gotowi zagrać go także dla innej niż własna publiczności. – Temat śmierci za wiarę nie dezaktualizuje się, co więcej, gotowość oddania życia za Jezusa Chrystusa powinna być wpisana w naszą osobistą drogę wiary – zapewnia s. Magdalena. – Nasze przedstawienie ma na celu poruszenie serca i pobudzenie do refleksji nad ceną, jaką gotowi jesteśmy płacić za wierność Bogu.

    Młodzież i dzieci biorące udział w przedstawieniu opowiadają historie męczeństwa za wiarę – począwszy od św. Szczepana, przez wspomnienie pierwszych męczenników: Perpetuy, Felicyty, Agaty, Agnieszki, Beaty, Balbiny, Apolonii, Cecylii, średniowiecznego misjonarza Wojciecha i kolejnych męczenników z czasów już nam bliższych: Piotra Chanela, Gabriela Perboyre, męczenników z Ugandy i Meksyku, żeby wreszcie dojść do konkluzji: – Świadectwa męczenników to nie pożółkłe karty historii Kościoła. One zapisują się wciąż, także dzisiaj.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół