• facebook
  • rss
  • "Papafobia" - próba definicji

    ks. Roman Tomaszczuk /GN

    dodane 05.05.2014 09:09

    Pomników św. Jana Pawła II będzie przybywać, a z nimi dumy narodowej i... oby wiary też.

    A już byłem pewien, że wreszcie wszyscy obrońcy papieskiej woli: "Nie stawiajcie mi pomników, słuchajcie mnie" i jej różnych wersji (czy ktoś wie kiedy i w jakich okolicznościach wygłoszono tę prośbę?), po kanonizacji odpuszczą.

    Nie odpuścili. Wchodzę na wiadomy portal społecznościowy, a tam z samego rana: "Przestańcie stawiać mi pomniki, zacznijcie mnie słuchać. Zapewne dzisiaj św. Jan Paweł II tak by do nas mówił" – ot, taka nowa wersja tej samej awersji do pamięci historycznej.

    Skomentowałem od razu, a teraz powtórzę: "No właśnie, jestem pewien, że dzisiaj nie ma nic przeciwko pomnikom, bo jest wyniesiony na ołtarze. Aczkolwiek na pewno powtarza, i to z jeszcze większą mocą autorytetu: bądźcie posłuszni – Jezusowi". 

    Wystarczy? "Awersarzom" pewnie mało, no ale cóż począć, takie to ludziska potrafią być, nawet po kanonizacji papieża rozumu i wiary. Postuluję wprowadzenie jeszcze jednej odmiany fobii: "papafobia" – definicja: strach przed papieżami z marmuru, drewna i brązu przy jednoczesnym akceptowaniu i hołubieniu papieży na ołtarzach (tutaj także materiał nie ma znaczenia).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół