• facebook
  • rss
  • Na spotkanie przyszłości

    dodane 08.05.2014 00:00

    O papieżu filozofie, personalizmie na co dzień i papieskich pomnikach z bp. Ignacym Decem rozmawia ks. Roman Tomaszczuk.

    Ks. Roman Tomaszczuk: Jakie wspomnienie związane z Janem Pawłem II jest Księdzu Biskupowi najbliższe?


    Bp Ignacy Dec: Zwykle najbardziej zapadają w pamięć ostatnie spotkania i rozmowy z wielkimi ludźmi. Z Janem Pawłem II spotykałem się wiele razy. Najbardziej wspominam trzy ostatnie spotkania w roku 2004. Najpierw było to w pierwszych dniach stycznia, kiedy pojechałem do Rzymu wraz z kolegami, rektorami wyższych uczelni Wrocławia, by wręczyć ojcu świętemu Złoty Laur Akademicki z okazji 50. rocznicy jego habilitacji.

    Spotkanie z papieżem mieliśmy 8 stycznia. Odbyło się w bibliotece, gdzie ojciec święty przyjmuje głowy państw i inne osobistości. Było ono wzruszające – z pięknym przemówieniem Jana Pawła II, do którego często nawiązuję w mojej pasterskiej posłudze. Po święceniach biskupich (25 marca) byłem dwukrotnie zaproszony na obiad do stołu papieskiego, gdy przebywałem w Rzymie. Było to 20 maja i 18 października 2004. r. Papież wtedy był już mocno schorowany. Dyskusję przy stole prowadził abp Stanisław Dziwisz. Ojciec święty przysłuchiwał się tej dyskusji. Byliśmy wdzięczni, że chciał nas wysłuchać, że chciał od nas czegoś się dowiedzieć.


    Papież-filozof świętym, to zapewne także wskazówka dla jego akademickich „kolegów”. Jaką naukę daje filozofom papież Wojtyła?


    Św. Jan Paweł II nie traktował filozofii jako swojej misji życiowej. Była ona dla niego raczej narzędziem do głoszenia prawdy o Chrystusie. Jej znajomość ułatwiała mu także prowadzenie dialogu z różnymi osobami, z którymi się spotykał, m.in. z ludźmi nauki, także z niewierzącymi. W osobie Jana Pawła II skumulowały się dary natury i łaski (dona naturae et gratiae). Uzdolnienia intelektualne zbiegły się z głębią życia wewnętrznego. W osobie papieża było przedziwne połączenie fides et ratio – wiary i rozumu. To z pewnością jest mocne świadectwo dla wszystkich naukowców: można być błyskotliwym specjalistą w takiej czy innej dziedzinie, także w filozofii, ale jednocześnie prowadzić głębokie życie wiary. Dla mnie osobiście przykład pasterza, który swobodnie korzysta ze swego dorobku naukowego, żeby jego pasterska posługa była jeszcze bardziej owocna, to jest główne przesłanie tego akurat rysu papieskiej osobowości.


    Personalizm Wojtyły – co z niego jest uniwersalne, jakie myśli, kierunki przydają się w życiu codziennym?


    Przede wszystkim na uwagę zasługuje jego wizerunek (koncepcja) człowieka, która została wypracowana w oparciu o dwa główne źródła: Boże Objawienie i obiektywne doświadczenie antropologiczne. W wizji św. Jana Pawła II mamy połączenie wizerunku człowieka ukształtowanego na bazie Objawienia i wizerunku człowieka ukształtowanego na bazie doświadczenia antropologicznego: zewnętrznego i wewnętrznego. Jan Paweł II miał niezwykły dar do tworzenia syntez. Jego koncepcja doświadczenia ma charakter integralny. Jest to tzw. doświadczenie rozumiejące (połączenie doświadczenia zmysłowego z intuicją intelektualną). Także jego wizja człowieka jako osoby łączy w sobie elementy podmiotowe z przedmiotowymi, nadprzyrodzone z przyrodzonymi. Jest to wizja zdroworozsądkowa. Może być atakowana jedynie przez tych, którzy gardzą rozumem i zdrowym rozsądkiem.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół