Nowy numer 16/2018 Archiwum

Tu wszystko się zaczęło

– Bądźcie dobrymi – radzi kobieta, która przeżyła 103 lata, dwie wojny światowe, więzienie za AK, komunizm, rewolty w Ugandzie.

To była prawdziwa wyprawa do korzeni. Młodzi biorący udział w misyjnym konkursie: „Polscy świadkowie wiary i głosiciele Ewangelii” zorganizowanego przez s. Magdalenę Sypko, klaweriankę, i ks. Jakuba Górskiego, dyrektora Referatu Misyjnego, w nagrodę za dobre wyniki rywalizacji 9 i 10 maja wędrowali śladami pierwszych misjonarzy. Odwiedzili bowiem Gniezno i Poznań. Dopowiedzeniem tej szczególnej lekcji historii Kościoła była wizyta w Biskupinie. Jednak największe emocje, łącznie ze łzami wzruszenia, towarzyszyły spotkaniu z dr Wandą Błeńską, lekarką, która 43 lata spędziła na misjach w Ugandzie, lecząc trędowatych.

Św. Jan Paweł II mówił o niej: „Ambasador misyjnego laikatu”, bo kiedy wyjeżdżała do Afryki, żeby spełnić powołanie, porzuciła wszystko i wbrew wszystkiemu oddała swoje życie Jezusowi. – W tamtych czasach była to całkowita nowość – mówi s. Magdalena. – Katoliccy misjonarze świeccy, bez zaplecza, bez wspólnoty, zdani na Pana i siebie samych płacili za służbę Ewangelii jeszcze większą cenę niż duchowni czy siostry zakonne – podkreśla. Postać bohaterskiej lekarki była jedną z kilku, których biografie mieli poznać uczniowie startujący w konkursie. Jednak spośród nich Dokta (tak ją nazywano w Afryce) jest jedyną żyjącą.

– Spotkanie z kruchą jak opłatek panią doktor było dla nas młodych doświadczeniem nie tylko przemijalności życia, ale także jego siły – komentowali gimnazjaliści. – Jej uśmiech, poczucie humoru, delikatność, cierpliwość i pełne miłości spojrzenie pokazują jasno i wyraźnie, że tak owocuje piękne życie. Życie w zawierzeniu Panu. – Po raz pierwszy spotkałam się z kimś, kto w swej starości tak bardzo mi imponuje; – Pani doktor jest dla mnie świadectwem wielkości człowieka, który w imię Jezusa kocha odrzuconych i skazanych na wegetację – to niektóre opinie po spotkaniu, które odbyło się w domu dr Wandy Błeńskiej w Poznaniu.

Bezcenną pamiątką wizyty, oprócz wspomnień i zdjęć (galeria na: swidnica.gosc.pl) jest książka – wywiad rzeka podpisana przez jej bohaterkę. – To jak relikwia – zapewniali młodzi.

Galeria na: swidnica.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma