• facebook
  • rss
  • Z miłością można żyć

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 20/2014

    dodane 15.05.2014 00:00

    Choć dzisiejszy świat bombarduje nas relatywizmem moralnym i przekonuje, że czystość to nienormalność, oni pokazują, że można chcieć żyć dobrze.

    Od października ubiegłego roku w Szczawnie-Zdroju działa pierwsza na terenie diecezji świdnickiej grupa Ruchu Czystych Serc. W regularnych spotkaniach uczestniczy kilkanaście osób, nie tylko ze Szczawna, ale również z Wałbrzycha i okolic, a nawet odległego Kaczorowa. Są w różnym wieku, od 13 do 48 lat. – Spotykamy się dwa razy w miesiącu – wyjaśnia s. Damiana, która założyła grupę. – Na zmianę są to spotkania modlitewne połączone z Mszą św. oraz spotkania formacyjne prowadzone według podręcznika RCS.

    Realizujemy tematy, które ich interesują: o najwyższym autorytecie Jezusa, o kształtowaniu sumienia, o budowaniu dobrych relacji między ludźmi, między kobietą a mężczyzną, o różnicy między miłością a egoizmem. RCS często bywa kojarzony jedynie z zachowaniem czystości w zakresie cielesności. Tymczasem idea ruchu jest dużo szersza i dotyczy również, a może przede wszystkim czystości ducha. – Spotykają się tu osoby które chcą doświadczyć miłości Jezusa i żyć nią oraz taką czystą miłość dawać innym – tłumaczy s. Damiana. – Jednak żeby to zrealizować, trzeba najpierw siebie poznać, trzeba umieć kształtować swój charakter. Nad tym właśnie staramy się pracować podczas spotkań. Wiele osób, które obecnie uczestniczą w szczawieńskich spotkaniach, z RCS związana jest od dawna. Jednak, jak podkreślają, dopiero spotkania w grupie dają siłę, jakiej próżno szukać, formując się w pojedynkę. – Trzeba dodać, że na spotkania nie przychodzą jedynie osoby, które podjęły krucjatę czystości – zaznacza s. Damiana. – Lekarza potrzebują chorzy, a nie zdrowi. Staramy się zatem wspierać wszystkich, którzy przeżywają jakieś trudności. Świadomość, że inni członkowie grupy modlą się za siebie nawzajem, wiele daje. Również to, że mamy osoby w różnym wieku nie jest problemem, ale zaletą. Osoby starsze, mające czasem już własne rodziny, dzielą się z młodszymi tym, jak można rozwiązać konkretne problemy. Nie są to jakieś wydumane rozwiązania, ale wypływające z własnego życiowego doświadczenia.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół