• facebook
  • rss
  • Wciąż w kościele, a ulica czeka

    xrt

    dodane 14.05.2014 12:05

    Kilkadziesiąt osób w ciągu całego dnia z przejęciem i pobożnością czyta Ewangelię wg św.Łukasza, Dzieje Apostolskie i Listy św. Pawła.

    14 maja ks. Marcin Gęsikowski cytował we wprowadzeniu do Maratonu Biblijnego słowa Benedykta XVI: „Jak pośród tysięcy głosów, które każdego dnia słyszymy w naszym świecie, możemy rozpoznać głos Boga? Bóg rozmawia z ludźmi na wiele sposobów, mówi też i przede wszystkim w swoim Słowie, w Piśmie Świętym czytanym we wspólnocie Kościoła i czytanym osobiście w rozmowie z Bogiem”.

    Na zaproszenie do lektury Ewangelii wg św. Łukasza, a potem Dziejów Apostolskich i Listów św. Pawła odpowiedzieli m.in.: bp Ignacy Dec, który przewodniczył nabożeństwu inaugurującemu lekturę, bp Adam Bałabuch, diakon Lucyna Żak z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, Wojciech Murdzek, prezydent miasta, oraz przewodniczące rad: miasta – Joanna Gadzińska i gminy – Regina Adamska. Po raz trzeci w maratonie wzięli udział przedstawiciele lokalnych mediów oraz komendant hufca ZHP Świdnica, Piotr Pamuła.

    Inicjatywę cenią sobie także uczniowie średnich szkół, którzy ze swymi nauczycielami biorą udział w sztafecie słowa Bożego, oraz reprezentacje świdnickich parafii. – W tym wydarzeniu jest ogromny potencjał, który wciąż nie jest uruchomiony – komentują zaangażowani w życie Kościoła. – W dobie laicyzacji, gardzenia słowem, profanacji Biblii i deprecjacji tego, co Boże, to Słowo powinno brzmieć na rynkach naszych miast, bo w świątyniach słuchają go ci, którzy i tak jakoś do niego przylgnęli. Jeśli to Słowo jest żywe i skuteczne, to powinniśmy sprowokować oziębłych wobec niego, a nawet jego wrogów do stanięcia wobec Pana, by Ten mógł przemówić do ich serc – przekonują.

    W tym roku ks. Marcina Gęsikowskiego w organizacji maratonu wspiera ks. Tomasz Federkiewicz. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół