• facebook
  • rss
  • Co będzie za rok?

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 21/2014

    dodane 22.05.2014 00:00

    Oddali Bogu chwałę, ale dzisiaj można i trzeba jeszcze więcej.

    Formuła sprawdzona od trzech lat: zaproszeni goście, szkoły i parafie czytają słowo Boże w kościele. Długo, kilka godzin – w ramach Tygodnia Biblijnego. Jednak w roku dziesięciolecia, co więcej, w roku wielkiego poruszenia ewangelizacyjnego w diecezji, aż się prosiło, żeby i Maraton Biblijny odbył się w przestrzeni jakiegoś Namiotu Spotkania, ale ustawionego w publicznym miejscu. Nie udało się. 14 maja ks. Marcin Gęsikowski cytował we wprowadzeniu do maratonu Benedykta XVI: „Jak pośród tysięcy głosów, które każdego dnia słyszymy w naszym świecie, możemy rozpoznać głos Boga? Bóg rozmawia z ludźmi na wiele sposobów, mówi też i przede wszystkim w swoim słowie, w Piśmie Świętym czytanym we wspólnocie Kościoła i czytanym osobiście w rozmowie z Bogiem”.

    Na zaproszenie do lektury Ewangelii wg św. Łukasza, a potem Dziejów Apostolskich i listów św. Pawła odpowiedzieli m.in.: bp Ignacy Dec, który przewodniczył nabożeństwu inaugurującemu lekturę, bp Adam Bałabuch, diakon Lucyna Żak z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, Wojciech Murdzek, prezydent miasta, oraz przewodniczące rad: miasta – Joanna Gadzińska i gminy – Regina Adamska. Po raz trzeci w maratonie wzięli udział przedstawiciele lokalnych mediów oraz komendant hufca ZHP Świdnica, Piotr Pamuła. Inicjatywę cenią sobie także uczniowie średnich szkół, którzy ze swymi nauczycielami wzięli udział w sztafecie słowa Bożego, oraz reprezentacje świdnickich parafii.

    – W tym wydarzeniu jest ogromny potencjał, który wciąż nie jest uruchomiony – komentowali zaangażowani w życie Kościoła. – W dobie laicyzacji, gardzenia słowem, profanacji Biblii i deprecjacji tego, co Boże, to Słowo powinno brzmieć na rynkach naszych miast, bo w świątyniach słuchają go ci, którzy i tak jakoś do niego przylgnęli. Jeśli to Słowo jest żywe i skuteczne, powinniśmy sprowokować oziębłych wobec niego, a nawet jego wrogów do stanięcia wobec Pana, by Ten mógł przemówić do ich serc – przekonywali. Czy jest nadzieja, że Maraton Biblijny będzie się rozwijał? Owszem, bo w tym roku do ks. Marcina Gęsikowskiego dołączył ks. Tomasz Federkiewicz, więc rosną możliwości organizacyjne. Oby owocowały na chwałę Pana.

    Więcej na: swidnica.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół