• facebook
  • rss
  • To nic, że deszcz i zimno

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 21/2014

    dodane 22.05.2014 00:00

    Po raz dziewiąty: konkursy, rajdy, koncerty, konferencje, modlitwa ku czci patrona.

    Jak co roku Andrzej Protasiuk zebrał wokół Dni Papieskich „Pamięć i obecność” sprawdzonych partnerów wydarzenia, które jest bezprecedensowe w skali regionu. Trzy dni (od 16 do 18 maja) mierzenia się ze spuścizną Karola Wojtyły, Jana Pawła II i Świętego. Świdnicki Ośrodek Kultury, Młodzieżowy Dom Kultury, Gimnazjum nr 3 i I LO, Miejska Biblioteka i parafie zrobiły jak co roku wiele, żeby wypełnić prawdziwą treścią pobożne zachwyty, deklaracje i pomniki ku czci św. Jana Pawła II.

    Szczególny charakter miały koncerty: „Vera Eicon” Lidii Michałuszek, Music Label pod dyrekcją Joanny Janas, opera góralska Franciszka Łojas-Kośli pt. „Ojciec Święty Jan Paweł II na Podhalu”, monodram Stanisławy Celińskiej pt. „Księga Hioba” oraz dedykowany młodym koncert rapującego księdza Jakuba Bartczaka. Od dziewięciu lat wydarzenia Dni Papieskich gromadzą stałą publiczność. I choć zawsze program charakteryzuje się różnorodnością propozycji i zachęca do udziału „papieskich ludzi” każdego wieku, to jednak trudno zauważyć wzrost zainteresowania kolejnymi edycjami wydarzenia. – Pewnie warto byłoby wypunktować te koncerty czy spotkania, które są szczególnie ważne – zauważyło po koncercie górali wielu, a wśród nich m.in. Wojciech Murdzek, nie kryjąc poruszenia, że na scenie było więcej artystów niż widzów na widowni. – Ja się tym nie martwię – zapewniał ks. Jakub Bartczak, gdy w godzinie rozpoczęcia koncertu na widowni było zaledwie kilka osób (potem dołączyła grupa młodych z zespołu „Krąg” i ewangelizacja poszła na całego. – Gdybym rozpoczynał niedzielną Mszę św. i okazałoby się, że z tysięcy przyszła garstka, wtedy bym cierpiał. A skoro to tylko kwestia rapującego księdza, to nie ma sprawy – deklarował.

    Ostatecznie każdy, kto mimo zimna i deszczu wybrał się na którykolwiek z punktów Dni Papieskich, nie żałował. Łzy wzruszenia, odwaga wiary, inspiracja papieskim przesłaniem, poruszenie duchowe – wszystko to dało szansę, żeby faktycznie zejść głębiej i stanąć wobec prawdy o św. Janie Pawle II, patronie Świdnicy.

    Więcej na: swidnica.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół