• facebook
  • rss
  • Czas świadectwa

    dodane 19.06.2014 00:00

    Nepomuk – czyli św. Jan Nepomucen wciąż inspiruje.

    Któż z nas przynajmniej raz nie zetknął się z figurą kapłana w birecie i komży, z pięcioma gwiazdkami nad głową, często z palcem na ustach lub z krzyżem i palmą w dłoniach, którego najprzeróżniejsze pomniki, tak liczne na Dolnym Śląsku, spotykamy szczególnie przy drogach, w pobliżu rzek i na mostach? A ilu z tych, którzy znają z widzenia kamienne postacie tego świętego, może powiedzieć o nim coś więcej ponad to, że jest on najlepszym orędownikiem podczas powodzi?

    Niespełna tydzień po uroczystych obchodach pierwszej rocznicy powstania polanickiego Towarzystwa Przyjaciół Seminarium w Świdnicy im. Świętego Jana Nepomucena ukazała się drukiem, wydana z tej okazji, książka ks. Marcina Zawady pt. „Święty Jan Nepomucen. Milczący kapłan”. Publikacja, powstała w oparciu o pracę magisterską autora, nie jest naukową monografią, ale ma na celu przybliżenie czytelnikom postaci Jana z Pomuku i popularyzację kultu tego świętego. W dobie niszczenia autorytetu kapłanów przywołanie postaci męczennika spowiedzi wydaje się bardzo trafionym pomysłem. Książka dobrze oddaje ducha czasów, w których za wierność Bogu trzeba było płacić cenę życia. I choć książek o św. Janie Nepomucenie jest sporo, to syntetyczna publikacja ks. Zawady wnosi pewną nowość, przekonuje bowiem do tego, co trafnie w swoim słowie wstępnym wyraził ks. Krzysztof Gibas: „Święty Jan daje odpowiedź na to, komu wierzyć i jak wierzyć, by męczeństwo za wiarę, za Chrystusa nie było bezowocne, ale stało się świadectwem dla pokoleń”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół