• facebook
  • rss
  • Konfesjonał, ołtarz, ambona

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 27/2014

    dodane 03.07.2014 00:00

    Po 50 latach pracy ks. Nazimek jednym tchem wymienia najcenniejsze wartości kapłańskiego życia.

    Na swoim jubileuszowym obrazku umieścił słowa św. Pawła z 2 Listu do Koryntian „Jak przez Chrystusa liczne są cierpienia nasze, tak przez Chrystusa obfita jest pociecha nasza”. – Ten sam cytat umieściłem na obrazku prymicyjnym 50 lat temu – mówi kapłan. – Wybrałem te słowa, bo zapamiętałem z dzieciństwa pewne przysłowie. Ojciec nasz, kiedy w domu coś nie wychodziło, mówił „Bóg zasądzi, Bóg pocieszy”. Ta nadzieja towarzyszy mi całe życie. Dziś jeszcze częściej wracam do tych słów, bo im bardziej lat ubywa człowiekowi, tym więcej ma dolegliwości. A wystarczy spojrzeć na krzyż i od razu człowiekowi się twarz rozjaśnia. Trzeba brać wzór z Chrystusa i iść naprzód. Jak na seniora ks. Augustyn Nazimek jest niezwykle aktywny. Na miarę sił pomaga w różnych parafiach. Zastępuje chorych księży.

    Głosi rekolekcje, choćby ostatnio w Jeleniej Górze i Wałbrzychu. – Konfesjonał, ołtarz, ambona – wylicza ks. Nazimek. – Tu kapłan się realizuje i tu może najwięcej pomóc. Jeżeli jakąś myśl z Pisma Świętego się rozwinie, to nieraz trafi tak do duszy, że później ludzie przychodzą i mówią „dotknął ksiądz samego sedna”. Ludzkie rozumowanie jest często bardzo poplątane. Choćby dopuszczanie aborcji dzieci z wadami wrodzonymi. Mówi się, że trzeba je usunąć, bo to zatroskanie dla rodziców i kłopot bardzo wielki. A my widzimy, że Bóg potrafi ze zła wyprowadzić dobro. W tym tkwi Jego moc, a nasza nadzieja – podkreśla.

    Ks. Nazimek bardzo angażował się w duszpasterstwo sybiraków. Organizował regularne spotkania z ludźmi, którzy pomagali odkłamywać historię. Pojechał nawet z grupą osób na syberyjską pielgrzymkę, by odwiedzić mieszkających tam potomków Polaków. Mimo upływu lat do dziś w Świebodzicach istnieje blisko stuosobowa grupa sybiraków. O ich obecności przypomina obelisk, który z inicjatywy ks. Nazimka stoi obok kościoła. Inny widoczny ślad, jaki pozostawił po sobie w Świebodzicach, to krzyż jubileuszowy na osiedlu Sudeckim. Co roku odbywają się pod nim nabożeństwa majowe, a na Wielkanoc są święcone pokarmy. Postawiony w 1999 r. był pierwszym krzyżem jubileuszowym w ówczesnej diecezji legnickiej. Kapłan jak każdy człowiek popełnia błędy. 50 lat służby to jednak dość czasu, by się czegoś nauczyć. – Po tych wszystkich doświadczeniach nabieram przekonania, że pierwszą rzeczą jest zrozumienie człowieka – tłumaczy jubilat. – Nie należy działać gwałtownie. Nieraz przez tę pochopność człowiek dobro zadepcze. Ja jestem z natury impulsywny, ale dziękuję Bogu, że potrafię też przeprosić i zawsze próbuję błąd naprawić. Na początku nie było oczywiste, że wybierze drogę kapłaństwa. Skończył bowiem studium pedagogiczne i został nauczycielem. Jednak im bardziej ideologia marksistowska próbowała go złamać, tym bardziej był przekonany, że zostanie księdzem. Podsumowując swoje kapłaństwo, ks. Nazimek z wielkim przekonaniem mówi, że nie żałuje swojego wyboru.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół