Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Wiele przyjemności

O różnorodności, muzyce z jedzeniem w tle i Andrew Parrotcie mówi Ryszard Wawryniewicz, prezes Fundacji im. Jana Sebastiana Bacha, jeden z pomysłodawców Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy.

Ks. Roman Tomaszczuk: Co jest największym atutem XV Festiwalu Bachowskiego (25 lipca–3 sierpnia)?

Ryszard Wawryniewicz: Jego różnorodność. – Mamy możliwość posłuchania barokowej muzyki sakralnej i świeckiej, zarówno bardzo znanych kompozytorów, takich jak patron festiwalu Jan Sebastian Bach, Georg Philipp Telemann, Antonio Vivaldi, jak i mniej znanych (co nie znaczy, że mniej interesujących) Johanna Gottlieba Janitscha i Thomasa Stoltzera – to zarazem ukłon w kierunku lokalnego patriotyzmu; dalej możemy spędzić miły wieczór, słuchając muzyki wiedeńskich klasyków – Haydna, Mozarta, Beethovena, by na koniec w pałacowym parku w Makowicach posłuchać romantycznych pieśni Mendelssohna. Barokowe kantaty i opery, klasyczne utwory kameralne, romantyczne pieśni – to wszystko stanowi o bogactwie tegorocznego festiwalu, który, mam nadzieję, przypadnie do gustu naszej wiernej publiczności.

Kim jest dla Pana idealny widz festiwalowy? Jak go Pan widzi? A kto faktycznie bierze w nim udział?

Każdy słuchacz, który przyjdzie na festiwalowy koncert, jest tym idealnym – zarówno ten ze Świdnicy, który wiernie nam towarzyszy od początków imprezy, jak i przyjezdny, który połączył swój urlop ze zwiedzaniem naszego miasta i uczestnictwem w koncertach.

Mam wrażenie, że w tym roku w tle wielu koncertów jest jedzenie… To zamierzony efekt?

A czyż może być coś przyjemniejszego niż romantyczny piknik w pałacowym parku w Makowicach, któremu towarzyszą „Pieśni do śpiewania na wolnym powietrzu” Felixa Mendelssohna? Lub lampka dobrego wina w przerwie „Don Giovanniego” Mozarta? Staramy się, by festiwalowe koncerty były przyjemnością w wielorakim znaczeniu tego słowa.

Akademię Bachowską w tym roku poprowadzi Andrew Parrott. Czemu on i jakie zadanie stawiacie przed tym dyrygentem?

Andrew Parrott to jeden z najsłynniejszych brytyjskich dyrygentów, prekursor wykonywania muzyki barokowej w dawnym, autentycznym dla tamtej epoki stylu. To prawdziwa legenda tego nurtu wykonawczego, nawiązującego do najlepszych europejskich tradycji. Celem podstawowym Akademii Bachowskiej jest stworzenie młodym polskim muzykom możliwości doskonalenia ich umiejętności w konfrontacji i pod kierunkiem czołowych muzyków europejskich, specjalizujących się w muzyce dawnej. Jest to tym cenniejsze, że wspólnie ze swymi mistrzami mogą się zaprezentować przed wymagającą festiwalową publicznością.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy