• facebook
  • rss
  • Pierwsze trzy kroki

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:15

    Każdy dzień jest inny, ale łączy je droga, która ma cel.

    Co się dzieje na pielgrzymce? Z jednej strony codziennie to samo: kilometry do przejścia (najczęściej około trzydziestu), postoje (dla nabrania sił i odpoczynku), godzinki (rano), konferencje (w drodze), Msza św. (zazwyczaj w kościele, ale bywa i w lesie), koronka (o 15.00) i noclegowe obozowisko (z Apelem Jasnogórskim). Z drugiej – zawsze coś nowego. Wystarczy przyjrzeć się pierwszym pielgrzymkowym dniom… To znaczy pierwszym pielgrzymkowym krokom opisanym przez kronikarza.

    31 lipca – Świdnica wyrusza w drogę. Z katedry. Pielgrzymkowy kronikarz zapisuje: „Słychać śpiewy, wybuchy radości, bo znowu pojawił się ktoś ze »starych« znajomych. Nowicjusze stoją trochę onieśmieleni. Tłok przed konfesjonałami, bo »tylko Szwedzi szli na Jasną Górę bez spowiedzi i dlatego jej nie zdobyli«”. Gościem wyjątkowym pielgrzymki jest w tym roku Hani Hayek z żoną Mają. „Hani oprowadza pątników po Ziemi Świętej. Wykształcony Arab. Chrześcijanin. Mama z Armenii. Ojciec z Libanu. Oboje już u Pana Boga. Dobrze wychowali syna. Mama utwierdziła Haniego w przekonaniu, że w Ziemi Świętej nie ma miejsca dla słabych chrześcijan. Trzeba być mocnym. Trzeba być odważnym”.

    1 sierpnia – w Bielawie nabożeństwo dziękczynne za kanonizację, ale z zaznaczeniem: „Wszystko wobec Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Bo w katolickim kulcie świętych najpierw oddajemy cześć Bogu, że z grzesznego człowieka potrafi uczynić bohatera wiary. Potem dopiero skłaniamy głowę przed człowiekiem, że tak cudownie dał się prowadzić Panu Bogu”. Przez cały dzień przewija się wątek powstania warszawskiego. Nie może być inaczej. W tym kontekście pielgrzymkowy kronikarz zapisuje: „Nie rozumie- my wielu polityków sprawujących nad nami władzę. Wtedy, kiedy buntuje się przeciw ich decyzjom całe nasze jestestwo, chwytamy za różańce, a usta składamy do modlitwy”.

    2 sierpnia – w Bobolicach spotyka się już cała pielgrzymkowa rodzina. Dołączają do nurtu świdnickiego pielgrzymi z Kłodzka i z Ząbkowic. Od dzisiaj do końca wędrówki razem. Każdy dzień ma swojego patrona, dzisiaj jest nim św. o. Rafał Kalinowski. „Nasz patron to niezwykły spowiednik i wychowawca sumień. Znowu temat bardzo boleśnie aktualny w naszej Ojczyźnie. Sumienie to taka katedra w sercu każdego człowieka, z której naucza sam Bóg. Ludzie na usługach Złego chcą w majestacie prawa zdemontować nam te katedry. Nie pozwolimy! Boga należy bardziej słuchać niż ludzi!” – komentuje kronikarz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół