• facebook
  • rss
  • Bo jest napisane: Mt 25,31-46

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 34/2014

    dodane 21.08.2014 00:00

    O trądzie, aluminiowych puszkach i pieniądzach na misje mówi Jacek Jarosz, wolontariusz Fundacji Redemptoris Missio.

    Ks. Roman Tomaszczuk: Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś o Madagaskarze?

    Jacek Jarosz: Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy pierwszy raz natknąłem się na opisy Afryki u Ryszarda Kapuścińskiego i Arkadego Fidlera. Oczywiście za sprawą drugiego z wymienionych bliższe stały mi się losy Malgaszów. Opisywał życie mieszkańców Ambinanitelu, wioski położonej w zupełnie innej części kraju niż Mandabe, do którego jadę. Kiedy polski ksiądz działający w tamtejszej placówce zgłosił zapotrzebowanie na pomoc wolontariusza, nie namyślałem się zbyt długo i zgodziłem się wyjechać, nie wiedząc, co mnie tam na miejscu czeka.

    Wyprawa na wyspę trędowatych… nie boisz się?

    Trąd na Madagaskarze nie jest już tak olbrzymim problemem jak w czasach słynnego polskiego misjonarza o. Jana Beyzyma. Dziś znamy leki na tę chorobę, wiemy, jak unikać jej rozprzestrzeniania, i co najważniejsze odnotowujemy mniej zachorowań niż w przeszłości. W związku z tym nie czuję obawy.

    Dodatkowo (jeśli nie przede wszystkim) miałem niebywałą przyjemność poznać panią doktor Wandę Błeńską, która spędziła wśród trędowatych 40 lat w czasach, gdy medycyna była o wiele mniej rozwinięta. Jej świadectwo z posługi misyjnej w Ugandzie znacznie mnie uspokaja i dodaje zapału do działania.

    Czym zajmuje się fundacja, którą reprezentujesz?

    Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio jest niewielką organizacją założoną w 1992 roku w Poznaniu. Naszym głównym zadaniem jest wspieranie polskich misjonarzy na wszystkich kontynentach świata. W związku z tym gromadzimy sprzęt medyczny, lekarstwa, środki opatrunkowe, które wysyłamy tam, gdzie ich brakuje. Stale prowadzimy kilka akcji, z których na szczególną uwagę zasługują „Puszka dla Maluszka”, „Opatrunek na Ratunek” czy wyjątkowo kreatywna inicjatywa „Włóczkersi”.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół