• facebook
  • rss
  • Oni są faworytami

    Mirosław Jarosz


    |

    Gość Świdnicki 39/2014

    dodane 25.09.2014 00:00

    Już za kilka tygodni, 16 listopada, odbędą się wybory samorządowe. Wybierzemy prezydentów oraz radnych miast, powiatów i województwa.

    Przed wyborami postaramy się przybliżyć sytuację przedwyborczą w diecezji świdnickiej. Zaczynamy od miast prezydenckich. 


    Świdnica

    
W biskupim mieście o prezydencki fotel stara się pięć osób. To Robert Garstecki, radny z PiS, który niedawno został szefem struktur PiS w Świdnicy; Beata Moskal-Słaniewska jest kandydatką SLD; Rafał Ząbczyk, radny, członek Świdnickiego Forum Rozwoju i dyrektor Lokalnej Organizacji Turystycznej, jeszcze do niedawna był członkiem Platformy Obywatelskiej. W wyborach wystartuje też Alicja Synowska, kojarzona z PO, która wbrew przełożonym zdecydowała się startować samodzielnie i stworzyła własny komitet wyborczy. Piątym z kandydatów jest Wojciech Murdzek ze Wspólnoty Samorządowej, od trzech kadencji prezydent Świdnicy. W całej grupie to właśnie on wydaje się być faworytem. Dzięki dobremu zarządzaniu Świdnica od lat zajmuje wysokie pozycje w rozmaitych rankingach najlepszych miast. Murdzek z jednej strony jest bardzo nielubiany przez środowiska lewicowe za jasno formułowane poglądy zgodne z nauką Kościoła katolickiego. Wśród ludzi prawicy zdziwienie budzi poparcie, jakie dostał od PO. – Wydaje mi się, że to dobre rozwiązanie – tłumaczy Murdzek. – Jeżeli na co dzień współpracujemy, szukając dla naszego miasta najlepszych rozwiązań, trudno byśmy na czas wyborów mieli się ze sobą bić. 


    Wałbrzych

    
W największym mieście diecezji cztery osoby starają się o prezydenturę: Roman Szełemej z PO, obecny prezydent miasta, Piotr Sosiński z PiS, Szymon Heretyk z SLD i Alicja Rosiak z Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej. Faworytem jest Roman Szełemej, doktor medycyny, kardiolog. Jego atutem są zakończone miejskie inwestycje – wyremontowane ulice i budynki. Tak szybko zmieniającego się miasta nikt tu wcześniej nie widział. Kontrkandydaci zwracają jednak uwagę na fatalną sytuację finansową. – Jako mieszkańcy Wałbrzycha żyjemy w tej chwili na kredyt – tłumaczy Piotr Sosiński. – Kiedyś przyjdzie czas na spłatę tych zobowiązań. Miasto trzeba natychmiast stabilizować finansowo. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół