• facebook
  • rss
  • W szkole wielkich umysłów

    dodane 16.10.2014 00:00

    O niezaliczonej łacińskiej antyfonie, o. Krąpcu i imponującej statystyce mówi biskup Ignacy Dec.

    Ks. Roman Tomaszczuk: Oblał Ksiądz Biskup kiedyś jakiś egzamin?

    Bp Ignacy Dec: Tylko jeden raz zdarzyło mi się powtarzać egzamin. Był to egzamin ze śpiewu liturgicznego u ks. mgr. Wołczańskiego. Było to na trzecim roku studiów, tuż po powrocie ze służby wojskowej. W wojsku byliśmy dwa pełne lata. Władze seminaryjne zaliczały nam jeden rok studiów, z tym że z owego zaliczonego roku trzeba było zdać najważniejsze egzaminy, a takich na drugim roku było osiem. Zdałem pięć z nich na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim u tamtejszych profesorów (za zgodą księży przełożonych seminaryjnych). Były to: historia filozofii – ks. prof. Czesław Bartnik i prof. Mieczysław Gogacz, historia Kościoła – ks. prof. Bolesław Kumor; kosmologia i teodycea – ks. prof. Czyżewski.

    Pozostały mi do zdania dwa Wstępy do Pisma Świętego, które już zaliczyłem we Wrocławiu, zaraz po powrocie z wojska, u ks. prof. Zbigniewa Kaznowskiego. Oprócz Wstępów do Biblii trzeba było także zaliczyć śpiew liturgiczny. Podczas egzaminu ks. Wołczański „przyłapał” mnie na antyfonie łacińskiej do nieszporów żałobnych: „Omne quod dat mihi Pater ad me veniet; et eum qui venit ad me, non eiciam foras”. Profesor zauważył, że mam niezły słuch muzyczny. Odesłał mnie i kazał mi się douczyć.

    Jak się Ksiądz Biskup wtedy czuł?

    Nie było mi zbyt przyjemnie, ale ćwiczyłem przy pianinie i za kilka dni zdałem poprawkę na bardzo dobry. Do dziś potrafię zaśpiewać bezbłędnie tę łacińską antyfonę.

    Studia filozoficzne to był pomysł Księdza Biskupa?

    Moi przełożeni, kierując się potrzebami środowiska teologicznego we Wrocławiu, zaproponowali mi studia z filozofii. Miałem je podjąć w Strasburgu i zastąpić tam ks. Jana Choroszego. Jednakże powrót ks. Choroszego ze studiów opóźniał się, więc ks. bp Latusek, w imieniu ks. abp. Bolesława Kominka, posłał mnie na studia filozoficzne na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Zalecił, by związać się z o. prof. Mieczysławem Albertem Krąpcem. W latach 70. znana już była w Polsce Lubelska Szkoła Filozofii Klasycznej.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół