• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 46/2014

    dodane 13.11.2014 00:00

    Jestem pod wielkim wrażeniem tego, co usłyszałem o zmarłym niedawno księdzu, emerytowanym proboszczu w Gniewkowie (s. VIII).

    Pamiętam go jako skromnego i uśmiechniętego księdza, który w 2006 r. opowiadał mi o życiu swej parafii z radością i poczuciem spełnienia. Kiedy po tylu latach zagadnąłem tego i owego o osobę zmarłego kapłana okazało się, że wtedy, przed laty nie dostrzegłem jeszcze jednego: zwykłej codziennej świętości. Ją bowiem widać dopiero z oddali, z perspektywy. Wtedy otwiera się nie tylko testament, ale także serce, dlatego widzi się więcej i rozumie się bardziej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół