• facebook
  • rss
  • Nie tylko dla siebie

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    Odpust stał się okazją do podsumowania pracowitego roku.

    To zapewne siła tej parafii: jak trzeba się wziąć do roboty, to rąk nie brakuje. Parafianie z Dzikowca i Woliborza przekonują się o tym od kilku lat. Mają też szczęście do ludzi przychylnie patrzących na ich potrzeby. Dlatego właśnie przy okazji odpustu ku czci św. Marcina z dumą parzyli na listę dokonań ostatnich miesięcy.

    – Wolibórz: witraże w oknach (św. Jan Paweł II – czemu? – wiadomo; św. Piotr – żeby była ciągłość z tymi, którzy przed nami się tu modlili – wyjaśnia proboszcz, ks. Marek Bordjakiewicz – Maryja Wspomożenie Wiernych – wiadomo; Jezus Miłosierny – na specjalne życzenie fundatora witraży Dariusza Tietza promienie z serca Pana otaczają sylwetkę woliborskiego kościoła; św. Barbara – żeby uwiecznić górnicze tradycje regionu). Co jeszcze w kościele filialnym: nowa modrzewiowa podłoga i nowe ławki (w trakcie wymiany); otynkowany i pomalowany kościół, wyremontowane wejście główne, wewnątrz na wysokość półtora metra tynki z zaprawy przeciwgrzybicznej. – Podziwiam swoich parafian za ich rozumienie Kościoła, wiedzą bowiem, że świątynia jest im przekazana przez poprzednie pokolenia w niej się modlących i jest znakiem wiary tych, którzy dzisiaj z niej korzystają, a wreszcie będzie także służyć ich dzieciom i wnukom – mówi proboszcz. To nie wszystko, bowiem od kilkunastu dni po całej okolicy wybrzmiewają melodie wygrywane przez kościelny kurant. To dar Gabrieli Szafraniec, byłej mieszkanki Woliborza. A teraz inwestycje w Dzikowcu: nowe tynki zewnętrzne i malowanie kościoła oraz kuranty (także dar przyjaciół parafii). – Ale najpierw zrobiliśmy odwodnienie kościoła – zastrzega Władysław Jugowiec, szef rady parafialnej, a zaraz potem dyktuje listę najbardziej zaangażowanych przy pracach remontowych – w Woliborzu: Zbigniew Soprych, Edward Kalkowski, Leszek Kokoszka, a w Dzikowcu: Ryszard Kwiatkowski, Zdzisław Owsianik, Mieczysław Leśniak, Henryk Buchalski i Józef Laskowski. – Oni wszyscy też nie daliby rady bez większej czy mniejszej pomocy wielu innych – dodaje. – Wszystko to postrzegamy jako wyraz Bożej łaski wypraszanej nam przez św. Marcina i św. Jakuba, patronów naszych kościołów: parafialnego i filialnego – mówi proboszcz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół