• facebook
  • rss
  • Mróz w zabawie nie przeszkadza

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 06/2015

    dodane 05.02.2015 00:00

    Pół dnia poza domem, wyrwani sprzed monitorów komputerowych, sprawdzali, jak można mile spędzić czas w górach.

    Termin ferii w tym roku dosyć poważnie pokrzyżował plany duszpasterskich wyjazdów w czasie zimowej przerwy. W większych parafiach księża raczej nie zdążyli skończyć wizyty duszpasterskiej przed rozpoczęciem dni wolnych od nauki.

    Niektórym się jednak udało, np. ks. Wojtkowi Iwanickiemu z parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Świdnicy. Ksiądz zaproponował grupie dzieci i młodzieży z parafii kilka wyjazdów w Góry Sowie i Karkonosze.

    – W pierwszym wolnym tygodniu kilka razy poszliśmy na łyżwy, bo w Świdnicy jest lodowisko z prawdziwego zdarzenia – mówi wikariusz. – W drugim tygodniu zaczęliśmy od małej wspinaczki na Wielką Sowę i zimowego ogniska, potem były zabawy na stoku przez trzy dni, a na koniec wspięliśmy się na Śnieżkę – wylicza atrakcje kolejnych dni, począwszy od 26 stycznia.

    Wyprawy poza miasto były dla ponad dwadzieściorga dzieci jedyną okazją do zobaczenia śniegu. – Było super! – cieszy się 12-letnia Sandra Suchojad. – Pierwszy raz byłam w górach zimą. Nie sądziłam, że można się tak dobrze bawić pomimo mrozu i śniegu. Towarzystwo było świetne, na koniec wspinaczki, przy ognisku, poznaliśmy się jeszcze lepiej. W grupie było też ośmiu ministrantów z poprzedniej parafii ks. Wojtka, pw. Maryi Matki Kościoła w Dzierżoniowie.

    – Bo w zimowych wypadach za miasto mógł uczestniczyć każdy, kto miał ochotę – zaznacza 16-letnia Kasia Rzeczkowska. – Ale i tak jeździli przede wszystkim ministranci oraz my, dziewczyny ze scholi i Liturgicznej Służby Ołtarza – mówi. Wyprawy w góry były finansowane z trzech źródeł. – Mieliśmy upusty od właścicieli wyciągów, dotację z parafii oraz wpisowe od uczestników – wylicza duszpasterz. – Dla mnie najważniejsze było to, żeby dzieciom pokazać, że góry zimą są piękne, to po pierwsze, a po drugie – żeby wyciągnąć je sprzed komputerów. To też się udało – podsumowuje zadowolony. Fotogaleria na: swidnica.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół