• facebook
  • rss
  • Nowe życie dla ruiny

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 11/2015

    dodane 12.03.2015 00:00

    Kiedyś leczyli się tu żołnierze, potem cywile, teraz biskup zdecyduje o przeznaczeniu tego budynku.

    Jeszcze kilkanaście lat temu w tym obiekcie mieścił się oddział okulistyki, potem przeprowadziło się tu pogotowie ratunkowe, w tych dniach budynek przejmuje seminarium duchowne. Spacer po opuszczonych pomieszczeniach nie nastraja zbyt optymistycznie. Budynek i działki kupione rok temu od starostwa, z 55-procentową bonifikatą, kosztowały diecezję ponad 324 tys. zł, jednak niemało trzeba będzie włożyć, by obiekt służył jakimkolwiek celom diecezjalnym.

    – Umowa była taka, że do budynku wejdziemy dopiero wtedy, gdy wyprowadzi się z niego pogotowie. Wtedy też po oględzinach biskup zdecyduje o przeznaczeniu obiektu – mówi ks. Andrzej Majka, dyrektor seminarium. – Zależało nam na nim, bo znajduje się on w bezpośrednim sąsiedztwie seminarium i historycznie należy do niego – dodaje. I faktycznie cały teren jest jednym kompleksem, który powstał w czasach, gdy Świdnica była twierdzą. W XVIII w. wybudowano w mieście wiele obiektów wojskowych, m.in. wojskowy lazaret, w którym teraz mieści się seminarium duchowne. Nowe seminaryjne budynki mogą służyć jako aula albo centrum kultury katolickiej, może w nich także powstać biblioteka. – Nam się ten ostatni pomysł podoba bardzo – mówi Aneta Hryniewiecka, bibliotekarka. – Miejsca w magazynie bibliotecznym już prawie nie ma, czytelnia także okazuje się za ciasna – argumentuje. Do tej pory biblioteka mieściła się w głównym budynku seminaryjnym. W swych zbiorach posiada prawie 26 tys. woluminów, z których rocznie wypożyczanych jest około tysiąca. – Według statystyk komputerowych w minionym roku akademickim 107 czytelników odwiedziło wypożyczalnię 591 razy, dodatkowo prawie 400 razy była odwiedzana czytelnia – wylicza bibliotekarka. Z biblioteki korzystają nie tylko studenci teologii, ale także mieszkańcy miasta. – Dla nich nowa lokalizacja byłaby korzystniejsza, bo mieliby łatwiejszy dostęp do biblioteki, natomiast w seminarium przydałyby się pomieszczenia, które my teraz zajmujemy – dodaje Aneta Hryniewska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół