• facebook
  • rss
  • Mój brat banderowiec

    ks. Roman Tomaszczuk

    dodane 15.03.2015 08:39

    W komentarzu napisał jeden: "e niby banderowcy mają korzystać z Naszej Ziemi?", a drugi zajęczał: "Yhhh a tak lubiłem tam jeździć...".

    Mirek Jarosz odwiedził żołnierzy ukraińskich wracających do zdrowia w lądeckim sanatorium. Młodzi mężczyźni poszli na wojnę z rosyjsko-separatystycznym okupantem, bo bronili swoich najbliższych i siebie.Bronili wolności swojej ojczyzny.

    Poszli na wojnę, bo są ludźmi honoru i hasło: Bóg, honor, ojczyzna - przełożyli na konkret. Choć mogli stracić życie - ocalili je, stracili jednak zdrowie. Dolnośląski Urząd Marszałkowski zaprosił ich na rekonwalescencję do Lądka-Zdroju, do naszych wód.

    I co? I jestem zaskoczony, że są młodzi Polacy, którzy odmawiają Ukraińcom prawa do skorzystania z naszej gościnności. Są młodzi, którzy nie liczą się z ludzkim odruchem serca i współczucia, nie liczą się z modlitwą, którą codziennie szepczą: "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", i nie liczą się z polską tradycją gościnności. To wszystko jest dla nich nieważne, a jednak nadal chcą być uczniami Chrystusa i patriotami. 

    Ci młodzi... od dzisiaj mają jeszcze jeden problem i do litanii wyparcia muszą dorzucić także odrzucenie głosu pasterzy Kościoła.

    Ci bowiem bardzo wyraźnie napisali w komunikacie czytanym dzisiaj w kościołach diecezji, że dzieci, wnuki i prawnuki banderowców są dla polskich katolików szansą spłacenia długu.

    "Biskupi apelują o modlitwę za naszych Braci Ukraińców i o pomoc dla nich. Pamiętamy, że kiedy my walczyliśmy o wolność, Europa nam pomagała. Dziś - pomagając Ukrainie - mamy okazję choć w części spłacić ów dług" - napisali, a nieco dalej, o zgrozo! dorzucili "zwracamy się do polskich parafii o nawiązanie bezpośrednich kontaktów z parafiami na Ukrainie: rzymsko- i greckokatolickimi. Niech partnerskie relacje między parafiami owocują wzajemnymi odwiedzinami i pomocą, według lokalnych możliwości " (trzeba będzie się wypisać z takiej parafii), a za tydzień nie pójść do kościoła w ogóle, bo polscy biskupi zapowiadają, że "Piąta niedziela Wielkiego Postu, 22 marca br., obchodzona będzie jako Ogólnopolski Dzień Modlitwy o Pokój na Ukrainie".

    I tak staje się jasne, dlaczego Jezus kazał przebaczać zawsze i wszędzie... bo nieprzebaczenie prowadzi do wykluczenia siebie z kręgu miłości. Zarówno ludzkiej, jak i eklezjalnej, a nawet Bożej. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Reklama

    • DariuszBerbecki
      28.12.2015 22:53
      Tacy ,,polscy" księża powodują, że młodzież odwraca się od Kościoła. Słowa o ,,dobrych" banderowcach ranią i kaleczą nie tylko serca ale i pamięć normalnych ludzi. Dlaczego ten ubrany w sutannę człowiek proponuje aby wybaczać tym, co nie proszą o wybaczenie a wręcz przeciwnie - dalej manifestują pogardę dla wszystkiego co ludzkie i chrześcijańskie kultywując ,,herojów" z UPA? TAKA JEST BOWIEM IDEOLOGIA BANDEROWSKA I NIC TEGO NIE ZMIENI. Czy można sobie wyobrazić wybaczenie Niemcom w sytuacji gdyby stawiali oni pomniki Hitlerowi, Himlerowi itp. bandytom? A tego rodzaju sytuacja tworzy się na obecnej Ukrainie. Zamiast bić w dzwon na obudzenie się Polaków, ten ,,ksiądz" proponuje nam udawać, że nic się nie dzieje...Czy to obłęd czy tylko kolejny banderowiec przeniknął do polskiego kościoła???
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół