• facebook
  • rss
  • Kilometry dla papieża

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 16/2015

    dodane 16.04.2015 00:00

    Cieszą się, gdy mają ze sobą księdza, wtedy rajd staje się pielgrzymką.

    Wszyscy przeżyliśmy bardzo osobiście śmierć Jana Pawła II – mówi Janusz Kaczmarzyk z Dzierżoniowa. – A ponieważ jesteśmy zapalonymi rowerzystami, postanowiliśmy zorganizować w rocznicę śmierci wyprawę do Wadowic. Wybraliśmy się wówczas właściwie w rodzinnym gronie. Było nas pięcioro – wspomina 10 kwietnia w Marklowicach, podczas ostatniego noclegu przed Wadowicami, do których pielgrzymują po raz dziesiąty.

    Dwa całe i dwa w połowie

    W tym roku po raz drugi w całej wyprawie bierze udział ks. Adam Woźniak, proboszcz z Wir. Natomiast kilka lat temu pielgrzymował z dzierżoniowskimi cyklistami także ks. Radosław Kisiel, dyrektor diecezjalnej Caritas. – Wyruszamy z Dzierżoniowa, bo tam mieszkamy, ale uczestnikami pielgrzymki są także rowerzyści z innych regionów Polski – zastrzega Maria Kaczmarzyk, wymieniając miejscowości, z których pochodzą uczestnicy wyprawy. Co roku trasa jest inna i liczy od 280 do 360 km. – Lubimy jeździć po czeskiej stronie – mówią. – Drogi są lepsze, mniej ruchliwe i jest czyściej. Liczą się też walory krajobrazowe. Na początku wybieraliśmy sporo tras leśnych i polnych, teraz właściwie wyłącznie szosy. Nocujemy w hostelach, domach pielgrzyma, gospodarstwach agroturystycznych – dodają. Najczęściej wyruszają w czwartek w południe i kończą w południe w niedzielę. W tym roku do Wadowic dojechali już w sobotę. Niektórzy zostali w mieście Karola Wojtyły i następnego dnia pojechali do Kalwarii Zebrzydowskiej.

    Nie tylko kapliczki po drodze

    – Cenimy sobie bardzo udział ks. Adama – przyznają państwo Kaczmarzykowie. – Gdy jest z nami kapłan, rajd zaczyna być pielgrzymką, co naprawdę pozwala nie tylko sentymentalnie, ale i duchowo wejść w głębszą relację z patronem naszej wyprawy, św. Janem Pawłem II – tłumaczą i dodają, że religijny wymiar miały także te wyprawy, w których żaden ksiądz nie brał udziału. – Mijaliśmy dziesiątki przydrożnych kapliczek i krzyży, w zdecydowanej większości świetnie zachowanych i odrestaurowanych (także po stronie czeskiej). Przypominały nam one o celu naszego rowerowego pielgrzymowania. Ksiądz Adam, jak zawsze uśmiechnięty, choć obolały komentuje. – Średni pomysł, rozpoczynać sezon od takiej wyprawy – uśmiecha się, ale zaraz przechodzi do sedna. – W grupie nie wszyscy są głęboko, a nawet w ogóle wierzący, jednak szacunek wobec Jana Pawła II i zamiłowanie do roweru łączą. Wieczory przy gitarze i piosence bardziej albo mniej pobożnej, tradycyjna już koronka obok statuy w Baborowie (nasz widok tak porusza miejscowego sklepikarza, że zawsze częstuje nas jabłkami) czy Msza św. np. na przełęczy pod Biskupią Górą – to szczególnie otwiera nas na świat duchowy – wylicza.

    Papież też tak robił

    Pielgrzymka, także ta rowerowa, to spore wyzwanie dla każdego uczestnika, nie tylko fizyczne, ale i mentalne oraz kondycyjne. – Przez te dziesięć lat jechaliśmy już w każdej pogodzie: od upalnego słońca aż po gradobicie i śnieg, choć termin początku kwietnia jest niezmienny – mówi Janusz Kaczmarzyk. – Przyznam, że my sami mamy niekiedy wątpliwości, czy jeszcze raz wyruszyć w tę trasę, ale im bliżej rocznicy śmierci papieża, tym mocniejszy wewnętrzny przymus: trzeba jechać, ze względu na Jana Pawła II, ze względu na wierną synowską miłość do niego, ale i ze względu na wszystkich, którzy do nas dołączą, a którzy pewnie nie ruszyliby w taką trasę, gdybyśmy ich nie zaprosili – mówi. – Zaczęliśmy ambitniej jeździć na rowerze dopiero po pięćdziesiątce – dopowiada Maria Kaczmarzyk. – Organizacji wyjazdów nauczyliśmy się 18 lat temu podczas rowerowej pielgrzymki z Rzeszowa na Jasną Górę. Wzięliśmy w niej udział i spodobało nam się połączenie sportu z wiarą. Myślę, że Panu Bogu się to także podoba, nie mówiąc o Janie Pawle II, który był w tym mistrzem – podsumowuje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół