• facebook
  • rss
  • Podwórko z Maryją i bez Niej

    dodane 07.05.2015 00:00

    O polskim bałaganie w życiu publicznym, wadze świadectwa i wspomnieniach z 13 maja 1981 r., gdy Ali Agca dokonał zamachu na Jana Pawła II, mówi bp Adam Bałabuch.

    Ks. Roman Tomaszczuk: W wielu parafiach 13 maja rozpocznie się 5-miesięczna celebracja objawień fatimskich.

    Bp Adam Bałabuch: W tym roku w jeszcze większej liczbie niż wcześniej z racji trwającej peregrynacji figury MB Fatimskiej, co jest powodem radości dla całej diecezji. Dla mnie osobiście także. Widzę w tej modlitwie szansę dla tych, którzy przyglądają się życiu Kościoła z daleka. Procesje fatimskie, z modlitwą różańcową i figurą, ze świecami i śpiewem będą mocnym znakiem ewangelizującym wszystkich, którzy będą jej świadkami. Mam nadzieje, że sprowokowani tym znakiem, zechcą zatrzymać się nad tajemnicą obecności Boga w ich życiu i ich odpowiedzią na to Boże działanie.

    Co z orędzia fatimskiego najmocniej przemawia do Księdza Biskupa?

    Sama s. Łucja zapisała w swoich wspomnieniach, że najbardziej wyryły się w jej sercu słowa Maryi wypowiedziane podczas objawienia 13 października: „Nie obrażajcie więcej Pana Boga, jest już i tak bardzo obrażany” – mówiła Matka Boża. Siostra Łucja podkreśla, że jest to zarówno skarga miłości, jak i czuła prośba Matki Najświętszej. Co zawiera? Wyznanie, jak bardzo Matka Boża jest zatroskana o nasze zbawienie. Słowa te są aktualne dzisiaj, kiedy człowiek tak mocno występuje przeciwko porządkowi Bożemu i naturalnemu.

    Wystarczy spojrzeć na nasze podwórko.

    Co rusz w Sejmie podnoszone są przez posłów kwestie obyczajowe zmierzające do rozluźnienia, a w końcu i dewaluacji więzi małżeńskiej i rodzinnej, podważa się zasadność obecności religii w szkołach i w przestrzeni publicznej, większość sejmowa okazuje też brak szacunku dla życia przez promocję in vitro czy przymiarki do eutanazji, promuje się inicjatywy ustawodawcze wprost odnoszące się do lewackiej ideologii gender – to tylko niektóre przykłady, jak mocno współczesny człowiek lekceważy Boga i Jego prawo. Na naszych oczach tworzy się system, który na masową skalę będzie przyczyną kolejnych tragedii i ludzkiego nieszczęścia, zarówno w wymiarze jednostek, jak i grup społecznych i społeczeństwa w całości.

    Które rozpoczęcie nawiedzenia w parafii utkwiło Księdzu Biskupowi najmocniej w pamięci?

    Każda z tych uroczystości ma swój specyficzny klimat. Choć program jest wszędzie taki sam, czy bardzo podobny, to jednak zaangażowanie, pomysłowość czy oddanie sprawie zawsze ma coś z oryginalności. Ale skoro ksiądz pyta, to dla przykładu wspomnę o peregrynacji w parafiach świebodzickich: św. Mikołaja i św.św. Piotra i Pawła, gdy obie grupy wiernych spotkały się na rynku, żeby przekazać sobie figurę MB Fatimskiej. Było to ciekawe i poruszające przeżycie: jedni żegnali i w procesji odprowadzali figurę, a drudzy w tym samym czasie oczekiwali już na jej przybycie i przyjęcie w progach swej świątyni. Znowu odwołam się do wartości, jaką było samo świadectwo wobec tych, którzy nie zdążyli się zorientować, jak ważne dni obchodzi się w ich mieście. To sprawa trudna do przecenienia.

    A jak zapamiętał Ksiądz Biskup 13 ma- ja 1981 r.?

    Byłem wtedy klerykiem. Pamiętam przejmujący klimat napięcia i modlitwy. Nasłuchiwaliśmy z niecierpliwością kolejnych komunikatów o stanie zdrowia ojca świętego.

    Dopuszczaliście do siebie myśl, że papież może umrzeć?

    Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że dominowała wiara w to, że Pan Bóg ocali życie Jana Pawła II. Że ten papież jest tak ważny dla świata, dla Europy i Polski, dla ludzi wierzących i dobrej woli, że niemożliwe jest, by zło nad nim zatriumfowało.

    Kojarzyliście wtedy datę zamachu z dniem MB Fatimskiej?

    Dla nas ludzi wiary faktycznie było to jasne, stąd pewnie niesłabnąca nadzieja, że Ta, której papież tak zawierzył, której się oddał bezgranicznie, także ma coś w tej tragicznej sytuacji do zrobienia. Co na szczęście się potwierdziło i potem sam ojciec święty jednoznacznie wskazywał na Bożą interwencję w tym momencie historii, interwencję za sprawą Matki Bożej Fatimskiej właśnie.

    W swoim herbie biskupim i w biskupim zawołaniu wielkie znaczenie daje Ksiądz Biskup Maryi. Skąd takie nabożeństwo do Matki Pana?

    Wiąże się to z moim dorastaniem w cieniu Wambierzyc. To sanktuarium Królowej Rodzin promieniuje na cały region. Zachęca jej mieszkańców do wgłębiania się w tajemnicę obecności Maryi, jej wstawiennictwa czy szczególnej szkoły miłości do Jezusa. Zresztą tak, jak było i jest w moim życiu – tak było i jest w życiu wielu mieszkańców regionu, że częste wizyty w sanktuarium i modlitwa przed cudowną figurą są źródłem inspiracji do życia wiary, podtrzymują ją i intensyfikują więź między Matką a jej dziećmi.

    A teraz pasterska rada dla tych, którzy za jakiś czas będą przeżywać peregrynację figury fatimskiej

    13 maja to dobra okazja, żeby podjąć duchowe przygotowanie do tego wydarzenia. W zależności od specyfiki parafii warto poszukać takiej formuły, która będzie najodpowiedniejsza dla zaznaczenia peregrynacji w działaniach duszpasterskich, nawet jeśli czas peregrynacji wydaje się odległą sprawą roku czy dwóch. Wspominanie Fatimy, dodawanie intencji o dobre przygotowanie parafii do tego czasu, może nawet podejmowanie tego wątku w homiliach oraz opracowanie sposobu na dotarcie z tą dobrą nowiną (o peregrynacji) do tych, którzy nie słuchają ogłoszeń parafialnych (m.in. przez bannery w miejscach publicznych, ulotki, wizytę duszpasterską czy nawet kancelarię parafialną) – to na pewno można i warto zrobić. Fatima bowiem jest orędziem jak najbardziej na nasze czasy – orędziem wołania o pokutę, ale także dającym nadzieję, że zło dobrem można zwyciężyć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół