• facebook
  • rss
  • U Matki jak u siebie

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 28/2015

    dodane 09.07.2015 00:00

    Świętowali u siebie, w Ząbkowicach Śląskich, ale potrzebowali jeszcze podsumowania – wybrali Stary Wielisław.

    Pomysł podsunęła Joanna Frej, która wspiera swoją wiedzą z zakresu terapii osób niepełnosprawnych członków Stowarzyszenia na rzecz Dzieci i Osób Niepełnosprawnych Ziemi Ząbkowickiej „Integracja”. – Kocham Stary Wielisław, zarówno za to, jaki panuje tam klimat modlitwy, jak i za to, że jest taką rowerową wsią – wyjaśnia mieszkająca po sąsiedzku Joanna Frej. – Dlatego kiedy po naszych uroczystościach z okazji 15-lecia stowarzyszenia szukaliśmy jakiegoś podsumowania obchodów, od razu przyszło mi na myśl sanktuarium MB Bolesnej – mówi. Irena Szewczyk, prezes stowarzyszenia, od razu podchwyciła pomysł.

    I tak około 70 osób dziękowało Bogu za przyczyną MB Bolesnej za dzieło integracji. – Bo to naprawdę ważna sprawa – podkreślają. – Dzisiaj Ząbkowice są już innym miastem niż 15 lat temu. Są otwarte na niepełnosprawnych i czujemy się tam naprawdę u siebie – dodają. Słów tych z radością słuchał burmistrz miasta, Marcin Orzeszek. – Jesteśmy organizacją pozarządową, ale bez wsparcia samorządu nie udałoby się nam budować klimatu otwartości, radości i solidarności, zarówno między niepełnosprawnymi i pełnosprawnymi, jak i między niepełnosprawnymi w różnym wieku – dodaje Joanna Frej. Dzisiaj bowiem w zależności od stopnia upośledzenia oraz wieku niepełnosprawni uczą się i pracują w różnych placówkach: począ- wszy od szkół integracyjnych, przez szkoły specjalne, na warsztatach terapii zajęciowej skończywszy. – Nasze wtorkowe spotkania są więc okazją, żeby zrobić coś razem. Zabawa, dzielenie się przeżyciami, pielęgnowanie znajomości czy przyjaźni, rękodzieło – to sprawdzone i skuteczne sposoby na relaks i radość w szerokim kręgu nie tylko niepełnosprawnych i ich rodzin, ale też wolontariuszy i terapeutów – zapewnia. Podczas Mszy św. w sanktuarium dziękowali więc za wszystko dobro, które odczytują jako dar Boga. – Pomógł nam w tym bardzo serdecznie i wielkodusznie kustosz miejsca o. Henryk Dereń – mówi Joanna Frej. – Czuliśmy się tu podczas modlitwy, a także potem, gdy świętowaliśmy podczas zabawy, jak u Mamy, a wszystko dzięki ojcu Henrykowi – uśmiecha się terapeutka. – Myślę, że także tytuł, pod jakim jest tu czczona Maryja, też nam bardzo pomagał. Życie niepełnosprawnych jest bardzo często trudną walką, bolesnym doświadczeniem całej rodziny – dodaje. Stowarzyszenia na rzecz Dzieci i Osób Niepełnosprawnych Ziemi Ząbkowickiej „Integracja” zostało powołane do istnienia, żeby wspierać niepełnosprawnych i ich rodziny we wszelkich działaniach umożliwiających normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Stowarzyszenie tworzą także wolontariusze.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół